Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.

włóczki i inne takie tam

czwartek, 25 listopada 2010

Skoro dzisiaj Światowy Dzień Pluszowego Misia, to nie może obyć się bez świętowania. Chciałabym w związku z tym ogłosić mały konkurs. Każdy, kto w komentarzu pod tym wpisem napisze po trzy propozycje imion dla misiów (które dopiero powstaną) weźmie udział w losowaniu wykonanego przeze mnie misia. Warunek dodatkowy: informację o konkursie proszę umieścić na swoim blogu :) Konkurs trwa do soboty 18 grudnia. O wynikach losowania napiszę 19 grudnia. Zatem wszystkich chętnych zapraszam!

A teraz parę słów na inny temat. Otóż obiecałam pokazać powstające misie na Jarmark. Niestety mam chwilowe kłopoty z aparatem i ze zdjęciami muszę jeszcze poczekać. Martwi mnie to troszeczkę. Chciałam się też bowiem pochwalić tym co dostałam niedawno od Ani Koniecznej, którą pewnie niektórzy z Was znają. Otrzymałam od niej prawdziwe cudeńka. Jak tylko to będzie możliwe pokażę Wam to. A teraz zmykam, bo praca twórcza czeka... :)

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Ha! Mamy pierwszy dzień lata! Tylko pogoda coś nie bardzo letnia. Nawet odrobiny słońca na niebie. Aby jakoś uczcić ten pierwszy dzień lata, zamówiłam u Uli z Zamotane.pl kilka motków włóczki. Zamówienie złożyłam w piątek, a dzisiaj już paczuszkę mam u siebie :) Właśnie przed momentem listonosz, a dokładniej pan "Paczkowy" wręczył mi ją do rąk własnych. Przesyłka jak zwykle - błyskawiczna! Jak ja kocham takie włóczkowe zakupy :) Troszkę się pochwalę:

włóczkowe zakupy

Tutaj troszkę rozłożone, żeby lepiej było widać :)

włóczkowe zakupy w Zamotane

I jeszcze zbliżenie:

włóczki od Uli z Zamotane

Z kolorowych moteczków "Etamin" będą wełniaczki, a z reszty włóczek chcę sobie zrobić szydełkowe tuniki i może coś jeszcze.

W oczekiwaniu na przesyłkę szydełkowałam chustę z zielonej "Kalinki". Zostało mi jeszcze 6 rządków do wykonania. Na razie robótka wygląda tak:

fragment chusty

Raczej nieciekawie się obecnie prezentuje. Mam zamiar ją dzisiaj skończyć, podczas oglądania wieczornego meczu :) Jak dobrze pójdzie to pojutrze pokażę ją w całej krasie na blogu.

To tyle na teraz :)


czwartek, 25 lutego 2010

Oj poszalałam! Udałam się dzisiaj do Lidla aby sprawdzić jakie włóczki są w ofercie. Wiedziałam, że na samym oglądaniu się to nie skończy. Ponieważ nie mogłam się zdecydować które z nich wybrać, to kupiłam po paczce z każdego rodzaju, a nawet z niektórych po dwa opakowania [dobrze czasami mieć przy sobie kartę kredytową ;-)].W sumie kupiłam 18 paczuszek, a w każdej z nich jest po 4 motki.

motki włóczek z Lidla

W szczególności podobają mi się te skarpetkowe (Piratowi chyba też). Nie wiem jeszcze tylko gdzie je pochowam. Już się cieszę na samą myśl  o odzierganiu z tych moteczków :) Teraz jednak zabieram się za zszywanie króliczków.

sobota, 07 listopada 2009

Wczoraj pan "Paczkowy" przyniósł mi wyczekiwaną paczkę z Inter-Foxu. W środku było kilkanaście motków boucli Capri. Kupiłam ją na misie, które w najbliższym czasie będę dziergać. Na początek będę robić ostatniego misia dla dzieci ze świetlicy i równolegle podobnego dla Moniki. Właściwie oba już zaczęłam. Na razie mam zrobione tylko uszka do obu misiów. Pierwszy będzie w miodowym kolorze, a ten dla Moniki w kolorze bordowym. Mam nadzieję, że do jutrzejszego wieczora je skończę. Zaraz zrobię sobie pysznej kawy i zabieram się za szydełkowanie.

boucle Capri

Zamówiłam jeszcze w Zamotanych parę motków boucli Zerda - także na wełniaczki. Paczuszka już została wysłana więc powinnam ją niebawem otrzymać. Żałuję że nie mogę nigdzie znaleźć boucli ale w jakichś soczystch kolorkach. Szukałam w paru stacjonarnych i internetowych pasmanteriach, ale bezskutecznie. Może ktoś z Was wie czy jest gdzieś  taka włóczka? Jeśli tak, to proszę o informację w komentarzu pod wpisem. Będę wdzięczna :)

Przyjemnej soboty :)

sobota, 10 października 2009

Za oknem dzisiaj jakoś tak smutno, deszczowo i ponuro. No cóż w końcu to jesień... Dlatego w takie dni jak ten trzeba sobie jakoś poprawiać sampoczucie, np. filiżanką dobrej i aromatycznej kawy i małym słodkim co nieco. Ja od rana znalazłam także inny sposób. Otóż wzięłam się za mały remanent i porządki w moich włóczkowych zapasach. Musiałam to zrobić, aby znaleźć miejsce dla nowo zakupionych (a raczej wylicytowanych) na aukcjach Allegro włóczek. Otóż wylicytowałam bardzo tanio prawie 7 kg moteczków u dwóch Sprzedających. Zapłaciłam za to tylko 80 zł. Wczoraj i dzisiaj otrzymałam dwie paczuszki a raczej paczki :) Po ich otwarciu oczka mi się zaświeciły jak małemu dziecku na widok upragnionej zabawki. Włóczki okazały się fajniejsze niż myślałam. Na zdjęciach nie było bowiem widać ich wyraźnej faktury. Wszystkie są właściwie nowe. Powstaną z nich na pewno nowe wełniaczki i inne wełenkowe stworki. Jakby tego było mało, dostałam też od babci kilka motków 100% wełny w kolorze kremowym, białym i brązowym. Prawdziwe włóczkowe szaleństwo!

Te są od babci:

motki wełny

Te z allegro:

rozmaite włóczki

kolorowe włóczki

kolorowe moteczki kupione na Allegro

kolejne motki

zbliżenie włóczek

wylicytowane włóczki

różnokolorowe włóczki

akryl

motki na szpuli

 

Mojemu kotkowi też się spodobały. Musiał koniecznie sprawdzić co się kryje w środku każdej ze szpuli, najpierw w jednej, potem w drugiej:

kot Pirat i włóczki

co tam jest w środku?

Ciekawość kota

 

W końcu uznał, że można się z jedną pobawić:

zabawa kota z wełenką

Niestety przerwałam mu tą zabawę, bo w przeciwnym razie z pięknego żółtego akrylu zo stałyby tylko strzępki :)

Zmykam zrobić sobie pysznej popołudniowej kawki...

 

wtorek, 29 września 2009

Każdy kto dzierga to wie, że czasem trudno utrzymać motki w jednym miejscu. Po pociągnięciu nitki, kłębuszki turlają się po całej podłodze (ku ogromnej uciesze kotów jeśli ktoś je posiada). Można sobie ułatwić pracę wkładając na przykład motki do jakiegoś koszyka lub pudełka i wtedy pozostają one na miejscu. Ja mam jednak coś innego :) Dzisiaj właśnie chciałam Wam pokazać coś co mnie ułatwia utrzymanie włóczek na miejscu. Kiedyś kupiłam w IKEI uchwyt do ręczników papierowych, ale nie sprawdza się on w 100% chociaż jest pomocny. Wszystko zależy od tego w jaki sposób jest zwinięty kłębek. Przedmiot ten widnieje na dwóch pierwszych zdjęciach. Natomiast niedawno kupiłam także w IKEI wspaniały, moim zdaniem, wynalazek ;) Jest to przedmiot na którym umieszcza się rolkę papieru rysunkowego dla dzieci. Ja natomiast zamiast papierowej rolki, umieściłam na drążku kłębki wełny. W ten sposób włóczka pozostaje na miejscu, a mnie się przyjemniej dzierga. Polecam każdemu. Przedmiot jest przy tym estetyczny i ładnie się prezentuje na stoliku bądź biurku. Jest widoczny na trzecim zdjęciu.

uchwyt do ręczników

uchwyt do wełenek

uchwyt do włóczek

Miłego dnia i chociaż odrobiny słońca życzę, bo cosik dzisiaj pochmurno :)

czwartek, 24 września 2009

Jeszcze jeden wpis chciałam zrobić. Otóż początek jesieni mamy... Bardzo lubię tę porę roku, zwłaszcza kiedy jest ciepła i słoneczna jak w tym roku. Aby radośnie powitać jesień zaszalałam i kupiłam sobie troszkę moteczków wełenek z Lidla. Jeszcze nigdy nie robiłam tam włóczkowych zakupów. Dzisiaj po raz pierwszy. Musiałam się niestety trochę zapożyczyć, bo pensję dopiero mam 1-go. Ale co tam! Za to sprawiłam sobie trochę radości. Część wełenek przeznaczę na Wełniaczki, część na bereciki a z jednej może sweterek zrobię. Do moteczków dołączyły też trzy pary prostych drutów i sześć par drucików z żyłką.

wełenki z Lidla

druty i wełny z Lidla

Teraz pozostaje tylko dziergać. Oby tylko mój kręgosłup nie odmówił posłuszeństwa (zwłaszcza moja szyjka), bo ostatnio cosik daje mi się we znaki  :)

wtorek, 23 czerwca 2009

Pogoda nadal nie dopisuje :( Smutno i szaro za oknem, a podobno mamy już lato? Czy Wam też brakuje słońca? Mnie bardzo. Chciałam sfotografować to co zrobiłam w ostatnim czasie, ale zdjęcia wychodzą kiepskie, więc zaczekam może jeszcze kilka dni. Może będzie słoneczniej. Wtedy pokażę moje tworki. Póki co, na poprawę nastroju, zamieszczam zdjęcie tego co ostatnio do mnie przyniósł pan listonosz. Jest to ogromne pudło z cudną zawartością. Zamówienie zrealizowałam w sklepiku Pani Uli: Zamotane. Lubię tam robić zakupy. Przesyłki przychodzą błyskawicznie. Polecam wszystkim ten sklepik :) Sama przyjemność was tam czeka! To już któreś z kolei moje zakupy u Pani Uli. Tym razem kupiłam trochę wełenek, prawie wszystkie to Luna. Lubię dziergać z tej włóczki. Jest taka delikatna :) Powstaną z niej małe misie i może coś jeszcze. Prócz włóczek sprezentowałam sobie także komplet cienkich szydełek,  gruuube druty, laleczkę dziewiarską i inne akcesoria robótkowe, których mi brakowało. Przy oglądaniu tego wszystkiego cieszyłam się jak małe dziecko! Czy Wy też tak macie jak coś sobie zamówicie a potem to oglądacie? No to pooglądajcie na zdjęciu to co sprawiło mi tyle radości :)

Miłego dnia!

wełenki i akcesoria do robótek

włóczki i akcesoria robótkowe

kolorowe włóczki

Zakupy włóczek potrafią uzależniać ;)

czwartek, 23 października 2008

Jestem po dłuższej przerwie :) Ostatnio czas przecieka mi przez palce jak woda, a tyle rzeczy wciąż pozostaje mi do zrobienia. Zaległości maleją baaaardzoooo powoli, właściwie prawie wcale. Jak się uporam z jednym, to już trzeba się zająć kolejną rzeczą i sprawą do załatwienia. Ale nie odbiegajmy od tematu ;) Manekiny, które zakupiłam na Allegro, już dawno do mnie przyjechały. Właśnie zrobiłam im krótką sesję fotograficzną, więc możecie zobaczyć jak one wyglądają. Cieszy mnie fakt, że mam już na czym prezentować swoje wełenkowe robótki. W najbliższym czasie pofotografuję, to co zrobiłam niedawno i nieco wcześniej. Teraz będą się ładnie prezentować :)

zdjęcie manekinów

manekiny

Miłego dnia!

środa, 08 października 2008

Dzisiaj korzystając z wolnej chwili (a z tymi u mnie ostatnio kiepsko, oj kiepsko!) przejrzałam oferty na Allegro dotyczące ekspozytorów i manekinów. No i wybrałam kilka sztuk. Kupiłam dwie główki, jedno popiersie, nóżkę i ekspozytor do prezentacji biżuterii. Wreszcie będę mogła jakoś pokazywać to co zrobiłam. Wiadomo przecież, że sfotografowane czapki, szaliki czy bluzki ładniej i ciekawiej wyglądają na modelu, choćby sztucznym. Zazwyczaj musiałam rozkładać robótkę na jakimś materiale lub kombinować z kloszem od lampy przy fotografowaniu berecików. Pieniądze już wpłaciłam, więc mam nadzieję, że szybko do mnie dotrą! Jak tylko już będą u mnie, zabiorę się za robienie zdjęć, które oczywiście zamieszczę na blogu. To tyle wiadomości z ostatniej chwili.

Miłego dnia :)

 
1 , 2
Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes