Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
środa, 29 grudnia 2010

Zbliża się wielkimi krokami koniec roku. Postanowiłam więc opublikować wszystkie zaległe wpisy,  żeby Nowy Rok rozpocząć już bez żadnych zaległości na moim wełniaczkowym blogu. Musiałam dobrze poszperać w zdjęciach, żeby sprawdzić, które z nich czekają na umieszczenie na blogu. Oj uzbierało się tego trochę! Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłam ;) Do piątku muszę zdążyć ze wszystkimi wpisami. Na początek chcę pokazać misia, który jutro pojedzie do nowej właścicielki, która została wylosowana w moim Candy. Misio jest nieduży, ale za to ma wielkie serduszko :)

miś z czarnej Luny

Mam nadzieję, że się spodoba Alicji :)

Jutro będą następne zdjęcia misiów :)

Dobrej nocki!

niedziela, 19 grudnia 2010

Zapracowana jestem ostatnio bardzo i dlatego nie mam chwilowo czasu na pisanie bloga. Mam nadzieję, że stali czytelnicy mi to wybaczą :) Po świętach to nadrobię na pewno, bo zaległe zdjęcia już zrobiłam. Teraz muszę je tylko opublikować na blogu. Nagromadziło się też kilka spraw, o których chcę napisać, ale to następnym razem. Teraz chciałam krótko napisać o wynikach losowania misia. Dziękuję wszystkim osóbkom, które napisały w komentarzach imiona dla misiów. Niektóre z moich wełniaczków mają już imiona z tych wymienianych. Są jednak też takie, które na pewno wkrótce wykorzystam. Wylosowaną osóbką do której pojedzie maleńki wełniaczek jest Blaksabat666. Proszę przesłać mi mailem adres na który mam wysłać misia :) Wybaczcie ale muszę już zmykać! Dobrej nocki wszystkim życzę :)

22:35, robaczek15
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 listopada 2010

Skoro dzisiaj Światowy Dzień Pluszowego Misia, to nie może obyć się bez świętowania. Chciałabym w związku z tym ogłosić mały konkurs. Każdy, kto w komentarzu pod tym wpisem napisze po trzy propozycje imion dla misiów (które dopiero powstaną) weźmie udział w losowaniu wykonanego przeze mnie misia. Warunek dodatkowy: informację o konkursie proszę umieścić na swoim blogu :) Konkurs trwa do soboty 18 grudnia. O wynikach losowania napiszę 19 grudnia. Zatem wszystkich chętnych zapraszam!

A teraz parę słów na inny temat. Otóż obiecałam pokazać powstające misie na Jarmark. Niestety mam chwilowe kłopoty z aparatem i ze zdjęciami muszę jeszcze poczekać. Martwi mnie to troszeczkę. Chciałam się też bowiem pochwalić tym co dostałam niedawno od Ani Koniecznej, którą pewnie niektórzy z Was znają. Otrzymałam od niej prawdziwe cudeńka. Jak tylko to będzie możliwe pokażę Wam to. A teraz zmykam, bo praca twórcza czeka... :)

poniedziałek, 15 listopada 2010

Już od dłuższego czasu nie mam chęci na pisanie bloga, a już o robieniu zdjęć nie wspomnę. Jakieś lenistwo w tym zakresie mną zawładnęło. Wszystko przez te krótkie dni. Jednak swierdziłam, że powinnam skrobnąć chociażby kilka słów, bo w przeciwnym razie znowu porobią się ogromne zaległości :) Do spraw zaległych należy konkurs, w którym brałam udział. Dostałam pod koniec sierpnia zaproszenie do wzięcia w nim udziału, więc pomyślałam czemu nie spróbować? Konkurs był organizowany przez Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach, a jego tytuł to "Zabawka przyjazna dziecku". O szczegółach możecie poczytać sobie TU. Wysłałam na konkurs regulminowe trzy prace. Były to oczywiście trzy misie. Jednego już znacie, bo pokazywałam go jakiś czas temu na blogu - jest to Wioletka. Do kompletu wykonałam jej koleżankę w różowej sukieneczce (Rózię) i większego kolegę malarza o wdzięcznym imieniu Amadeo, który trzymał w rączkach pędzelki i malutki blejtramik. W kieszonce miał trzy farbki, dzięki czemu dziecko mogło sobie samo namalować maleńki obrazek.

konkursowe misie

miś Amadeo

mis szydełkowy Amadeo

misio Amadeusz

szydełkowa Rózia

konkursowa Rózia

włóczkowa Rózia

Prace pojechały do Kielc na początku września, a wyniki zostały ogłoszone w środę 10 listopada. Niestety moje misie nie zyskały przychylności jury. Pocieszające było to, że pani z sekretariatu, która otwierała paczkę, była nimi oczarowana [wysłała mi e-maila ze słowami zachwytu] :) No coż, może następnym razem się uda :) Galerię nagrodzonych prac możecie zobaczyć TUTAJ. To tyle na dzisiaj. Wracam do szydełkowania misiów na Jarmark, bo jeszcze kilka mam zamiar zrobić.

czwartek, 11 listopada 2010

Przepraszam kochani za brak bieżących wpisów na blogu. Proszę o jeszcze chwilkę cierpliwości. Niebawem pokażę to, co przygotowuję na Jarmark w Chorzowie. Tymczasem możecie dołączyć do fanów moich Wełniaczków na Facebooku :)

Napiszę też następnym razem parę słówek na temat konkursu w którym brałam udział. Miłego dnia i chociaż odrobinki słoneczka Wam życzę :)

12:00, robaczek15
Link Komentarze (2) »
wtorek, 05 października 2010

Oj długooooo mnie tu nie było! Minął miesiąc od ostatniego wpisu. Głównym powodem miesięcznej przerwy był mój powrót do pracy, która znowu zabiera mi mnóstwo czasu. Powoli też zaczynam już ogarniać niektóre sprawy, które po drodze gdzieś tam się pojawiły. Postaram się więc już w miarę systematycznie prowadzić bloga. Mam do pokazania zaległą bluzkę, kilka wełniaczków i parę innych drobiazgów, ale to w kolejnych wpisach. Dzisiaj chciałam napisać o czymś innym, ale związanym oczywiście z moim dzierganiem :) Otóż za dwa miesiące wezmę udział w moim pierwszym Jarmarku. Odbędzie się on 5 grudnia w MDK "Batory" w Chorzowie. Już się cieszę na samą myśl o tym. Gorąco zapraszam więc wszystkich na Jarmark Rzeczy Ładnych, przyjdźcie pooglądać co mam do zaoferownia. W swojej ofercie będę miała głównie wełniaczki, duże i te malutkie. Będzie tam jeszcze wielu innych fantastycznych artystów. Razem ze mną będzie też wystawiała swoje cudne rzeczy Ilona, którą pewnie znacie z blogu "Anioły są wśród nas". Dołączy też do nas moja koleżanka Magda, która tworzy urocze witrażowe aniołki. W najbliższym czasie będę więc zajęta tworzeniem różnych misiów. Większość z nich pewnie pokażę, żeby Was zachęcić do przyjścia na Jarmark.

logo jarmarku

To na razie tyle, zaraz muszę wychodzić do pracy :)

10:31, robaczek15
Link Komentarze (4) »
sobota, 04 września 2010

Odkąd rozpoczął się nowy rok szkolny i wróciłam do pracy, na nic nie mam czasu i ciągle mi go brakuje. Muszę na nowo nauczyć się organizacji czasu. Kupiłam już sobie nawet organizer, w którym będę zapisywać to co muszę lub powinnam zrobić. W przeciwnym razie będzie kiepsko z realizacją moich planów :) Kolejny wpis na blogu miałam przecież zrobić już parę dni temu. Chciałam się bowiem pochwalić tym co otrzymałam od Tereski (za co ogromnie  jej dziękuję!!!!) w ramach wspólnej wymianki. Dostałam od niej mnóstwo fajnych rzeczy. Są to spore kawałki kolorowych materiałów, cudne koronki, tasiemki, wiele kolorowych kłębuszków włóczek no i dwie prześliczne chusty.

słodkości od Tereski

chusty wykonane przez Tereskę

Z materiałów i tasiemek najpewniej powstaną ubranka dla misiów lub też tildowe zabawki. Natomiast z kłębuszków zamierzam wydziergać duuuużo wełniaczków. Chusty oczywiście będę z przyjemnością ogromną nosić w chłodne jesienne dni. Będą opatulały i grzały moją szyję, bo są bardzo mięciutkie :) Są na prawdę śliczne. Bardzo dokładnie je widać u Tereski na blogu. Koniecznie zajrzyjcie na jej bloga, bo dzierga piękne rzeczy. Ja w zamian za to wysłałam jej oprócz paru drobiazgów dwa wełniaczki: malutką Zuzię i dużego Filipka :)

misie dla Teresy

miś dla Tereski

malutka Zuzia

wełniaczki dla Teresy

misio szydełkowy

malutka Zuzia zrobiona szydełkiem

szydełkowy Filipek

misie Filipek i Zuzia

Mam nadzieję, że misie sprawią ich nowej właścicielce sporo radości w nadchodzące chłodne i niestety deszczowe dni :)


niedziela, 29 sierpnia 2010

Niedziela zapowiada się pochmurnie :( Dzisiejszy dzień spędzę więc prawdopodobnie w domku, porządkując motki i gazetki robótkowe. Co jakiś czas wkrada mi się do nich okropny bałagan. Ale lubię sprzątanie takich rzeczy. Często jednak kończy się to tak, że zaczynam jakąś gazetkę przeglądać, potem szukać motków z których można by coś zrobić i w ten sposób sprzątanie się przeciąga niemiłosiernie. Zobaczymy jak mi pójdzie dzisiaj :) Zaczęłam też robić kilka nowych rzeczy, chociaż powinnam zabrać się za szydełkowanie zaczętej firaneczki, która leży i czeka... Z nowych rzeczy są to: bluzka, skarpetki i chusta robiona na drutach. Bluzka jest prawie skończona no i skarpetka już jedna jest. Co do chusty, to tylko kawałek jej zrobiłam, bo dopiero się uczę. Ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu nawet mi to wychodzi, tylko powolutku mi to idzie. Poniżej zapowiedź szydełkowej bluzki (obecnie jest jej już więcej niż na zdjęciu):

zapowiedź bluzki

A już niebawem otrzymam przesyłkę od Tereski. Być może w kolejnym wpisie już wam pokażę zawartość tej paczuszki.  Nie mogę się już doczekać :) Czekam jeszcze na jedną paczkę, ale tym razem od Uli z Zamotane. Jak tylko pan Paczkowy mi ją przyniesie, to pochwalę się co zakupiłam. Napiszę tylko, że jest to coś, na co już od bardzo dawna miałam chrapkę :)

A teraz zmykam do moich moteczków i gazetek :)

09:42, robaczek15
Link Komentarze (6) »
piątek, 27 sierpnia 2010

Wakacje dobiegają końca. Oznacza to, że już za trzy dni wracam do pracy po rocznej przerwie. Z chęcią posiedziałabym jeszcze w domku. Nawet nie wiem kiedy ten rok minął. Nie zdążyłam się nawet ponudzić. Za to odpoczęłam nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Ale nie o tym miałam pisać. Korzystając jeszcze z tych paru wolnych dni, staram się je spędzić w miły sposób. W środę spotkałam się z przesympatyczną osobą - Iloną, która jak się jakiś czas temu okazało, mieszka niedaleko mnie. Nie znałyśmy się osobiście wcześniej. Poznałyśmy się dzięki naszym blogom. Spotkanie było bardzo miłe. Fajnie nam się rozmawiało. Wymieniłyśmy się prezentami. Ja dostałam od Ilonki szydełkowe serwetki oraz bardzo ładną kartkę:

serwetki wykonane przez Ilonę

prezenty od Ilony

Będą pięknie zdobić moją półeczkę :)

Ilonie podarowałam trzy malutkie wełniaczki. Jeden dla niej, a dwa dla jej córeczek:

szydełkowe misie

szydełkowe misie dla Ilony

wełniaczki szydełkowe

trzy misie

niebieski wełniaczek

zielony miś

różowy misio

Żałuję tylko, że dopiero teraz się spotkałyśmy, bo wirtualnie znamy się już trochę czasu. Ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję, że za jakiś czas się znowu spotkamy na pogaduchy przy kawie :)

Chciałam Ilonie jeszcze raz podziękować za wspólne spotkanie :) :)

Ciekawa jestem czy ktoś jeszcze z blogujących osób, które znam tylko wirtualnie, mieszka w okolicach Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Katowic, Czeladzi bądź Będzina? Fajnie byłoby się spotkać w większym gronie i umówić na przykład na wspólne dzierganie przy pysznej kawie.


poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Zachęcona szybkością szydełkowania bluzeczki o której pisałam wczoraj, zapragnęłam zrobić sobie jeszcze jedną, tylko w innym kolorze. Wybór padł także na podobną włóczkę. Jest to Shetland "Alwo", ale nieco cieńsza od tej ecru, bo jeden motek czerwonej to 230m/100g. Grubość szydełka i drutów ta sama, co przy wczorajszej bluzeczce. Tym razem wykonałam jednak małe modyfikacje. Rękawki i dół bluzki zakończyłam ściągaczem, no i golfik jest nieco dłuższy. Zużyłam w sumie około 260 gram włóczki.

czerwona ażurowa bluzka

czerwona szydełkowa bluzeczka

Przód:

czerwona szydełkowa bluzeczka

Tył:

tył czerwonej bluzki ażurowej

Chciałam jeszcze skrobnąć słówko, że w najbliższym czasie znowu będę pokazywać nowe Wełniaczki :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22
Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes