Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
poniedziałek, 19 września 2011

Tym co czekają na nowe wełniaczki obiecuję, że pokażę je w najbliższym czasie. Robię właśnie porządki w albumach ze zdjęciami. Muszę to wszystko uporządkować i opisać. Nadać nowym misiom numery. Dzisiaj zaprezentuję Wam tylko jednego, który powstał z myślą o minionym już (czerwcowym) Jarmarku Rzemiosła i Rękodzieła w Będzinie.

Miś ma około 22 cm wzrostu. Rusza oczywiście łapkami i nóżkami. Jest bardzo kudłaty, wykonany szydełkiem z fantazyjnej włóczki. Na brzuszku ma przyszyte i podklejone serduszko. W łapce trzyma kwiatuszek. Będzie niebawem do kupienia o czym poinformuję na moim blogu Niebieski Kot - pracownia artystyczna :-)

miś z serduszkiemm

miś z serduszkiemm2

miś z serduszkiem3

miś z serduszkiem4

Po skończeniu rudego szyjo-otulacza nabrałam ochoty na wykonanie kolejnych. Zaczęłam więc dwa nastepne. Jeden powstaje z podwójnej nitki dwóch motków włóczki, którą kiedyś kupiłam w sklepie z używaną odzieżą za 6 złotych. Jest to chyba wełna. Używam do niego drutów 3,5. Na razie wygląda tak:

niebieski szyjogrzej

Drugi zaczęłam dziergać z włóczki w kolorze pięknego turkusu. Niestety zdjęcie przekłamuje kolor. Jest to włóczka turecka Gucio Natura, 100% akryl, 100g/560m. Ten szalik robię drutami nr 4,5. W niedzielę rano miałam go tyle:

turkusowy szyjo-otulacz

a wieczorem przybyło tyle:

turkusowy fragment

Oba powstają wzorem patentowym. Turkusowy chcę skończyć najpierw, a potem ten niebieski. A jak będzie? Zobaczymy :-)

Pokażę Wam, co aktualnie dziergam. Nieuchronnie zbliżają się nieco chłodniejsze dni. Dlatego zapragnęłam zrobić sobie szyjo-otulacz (jak ja to nazywam). Zafundowałam sobie najpierw rundkę po sklepach odzieżowych, żeby zobaczyć czy takowe pojawiły się w jesiennych kolekcjach. Po powrocie do domu już wiedziałam jaki chcę mieć. Przejrzałam włóczkowe zapasy i znalazłam włóczkę skarpetkową z Lidla w pięknym rudym kolorze. Wzięłam druty 4,5 i zaczęłam robić ściegiem patentowym dłuuuugi szalik:

fragment rudego szyjo-otulacza

Po paru dniach miałam już dłuuugi szalik skończony. Jego dwa krótkie boki zszyłam ze sobą, żeby ładnie się owijał wokół szyi. Żeby jeszcze fajniej się układał, to lewą stronę zeszyłam z prawą. Ścieg patentowy mi to umożliwił, bo z obu stron wygląda tak samo.

rudy szyjo-otulacz

I jeszcze kilka danych technicznych. Szerokość szalika: 25 cm, długość około 120-125 cm.

Jest na prawdę bardzo mięciutki i przyjemny w noszeniu.

Dzisiaj mam dzień wolny od pracy zawodowej, więc postanowiłam go przeznaczyć na nadrobienie choćby części tego, co już dawno powinnam zrobić. Najpierw chcę nadrobić zaległe wpisy na trzech moich blogach. Potem chcę się wziąć za tworzenie paru fajnych rzeczy, a jak starczy czasu to może jeszcze zrobię porządki w gazetkach, wzorkach i schematach. Zobaczymy co też uda mi się dzisiaj zrobić :) Teraz chcę napisać parę słów na temat firanki. Jakiś czas temu szydełkowałam ją bez przerwy, ale teraz zajęłam się innymi pracami i firanka musi niestety troszkę poczekać. Póki co przybyło kilka rządków, mam więc już zrobione dwa powtórzenia wzoru. Jeden motek się skończył, co oznacza, że zużyłam już 800 metrów nici :-) Planuję zrobić tygodniowo choćby kilka rządków, to może firanka w miarę szybko powstanie.

firanka dwa powtórzenia wzoru

Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes