Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
wtorek, 29 września 2009

Każdy kto dzierga to wie, że czasem trudno utrzymać motki w jednym miejscu. Po pociągnięciu nitki, kłębuszki turlają się po całej podłodze (ku ogromnej uciesze kotów jeśli ktoś je posiada). Można sobie ułatwić pracę wkładając na przykład motki do jakiegoś koszyka lub pudełka i wtedy pozostają one na miejscu. Ja mam jednak coś innego :) Dzisiaj właśnie chciałam Wam pokazać coś co mnie ułatwia utrzymanie włóczek na miejscu. Kiedyś kupiłam w IKEI uchwyt do ręczników papierowych, ale nie sprawdza się on w 100% chociaż jest pomocny. Wszystko zależy od tego w jaki sposób jest zwinięty kłębek. Przedmiot ten widnieje na dwóch pierwszych zdjęciach. Natomiast niedawno kupiłam także w IKEI wspaniały, moim zdaniem, wynalazek ;) Jest to przedmiot na którym umieszcza się rolkę papieru rysunkowego dla dzieci. Ja natomiast zamiast papierowej rolki, umieściłam na drążku kłębki wełny. W ten sposób włóczka pozostaje na miejscu, a mnie się przyjemniej dzierga. Polecam każdemu. Przedmiot jest przy tym estetyczny i ładnie się prezentuje na stoliku bądź biurku. Jest widoczny na trzecim zdjęciu.

uchwyt do ręczników

uchwyt do wełenek

uchwyt do włóczek

Miłego dnia i chociaż odrobiny słońca życzę, bo cosik dzisiaj pochmurno :)

sobota, 26 września 2009

Ostatnio obiecywałam, że pokażę co zrobiłam z dziewiątego moteczka Elian Alpaca. Otóż do bezrękawnika i mitenek dorobiłam sobie czapeczkę. Zużyłam cały motek. Robiłam ją szydełkiem nr 6, samymi półsłupkami. Wzór z głowy. W trakcie szydełkowania dodawałam oczka w miarę potrzeby, aby potem je odjąć dla zwężenia obwodu. Muszę przyznać, że podoba mi się. W dużej mierze to zasługa samej włóczki. Tak więc mam komplecik na jesienne chłody :)

szydełkowa czapka

czapka zrobiona szydełkiem z włóczki Elian Alpaca

czapka zrobiona szydełkiem z Elian Alpaca

 

Dziękuję wszystkim zaglądającym na mojego bloga. Obiecuję, że niebawem pokażę nowe Wełniaczki :)

p.s. Trzeba dużej cierpliwości, aby załadowć chociaż jedno zdjęcie na bloga. Czy Wy też tak macie? Przedtem szło to błyskawicznie, a teraz bez przerwy (odkąd jest zmieniony wygląd Bloxa) coś się zacina i trwa to bardzo dłuuugo :(

Słonecznej soboty Wam życzę :)

czwartek, 24 września 2009

Oj miałam już dzisiaj nic nie pisać, ale dostałam dzisiaj jeszcze jedno wyróżnienie od Edit. Kolejna miła wiadomość dzisiejszego dnia :) Bardzo się cieszę z tego wyróżnienia i wyróżniam ponownie wszystkie blogi, które odwiedzam i których adresy możecie zobaczyć w zakładkach z boku. Jeśli ktoś odnajdzie wśród nich swój adres, to proszę sobie skopiować obrazek z wyróżnieniem i wkleić go na swojego bloga, jeśli macie taką ochotę :)

wyróznienie od Edit


Jeszcze jeden wpis chciałam zrobić. Otóż początek jesieni mamy... Bardzo lubię tę porę roku, zwłaszcza kiedy jest ciepła i słoneczna jak w tym roku. Aby radośnie powitać jesień zaszalałam i kupiłam sobie troszkę moteczków wełenek z Lidla. Jeszcze nigdy nie robiłam tam włóczkowych zakupów. Dzisiaj po raz pierwszy. Musiałam się niestety trochę zapożyczyć, bo pensję dopiero mam 1-go. Ale co tam! Za to sprawiłam sobie trochę radości. Część wełenek przeznaczę na Wełniaczki, część na bereciki a z jednej może sweterek zrobię. Do moteczków dołączyły też trzy pary prostych drutów i sześć par drucików z żyłką.

wełenki z Lidla

druty i wełny z Lidla

Teraz pozostaje tylko dziergać. Oby tylko mój kręgosłup nie odmówił posłuszeństwa (zwłaszcza moja szyjka), bo ostatnio cosik daje mi się we znaki  :)

Wpadłam na momencik, aby podziękować Lumieree za wyróżnienie, które od niej otrzymałam. Jest mi bardzo miło :) Ja natomiast wyróżniam wszystkie blogi, których adresy mam w zakładce. Zaglądam tam, kiedy tylko mam czas.

wyróznienie

Tak więc autorzy blogów, na które zaglądam mogą sobie skopiować obrazek i wkleić go u siebie.

Jeszcze raz dziękuję Lumieree :)




środa, 23 września 2009

Z 10 motków Elian alpaca, po zrobieniu bezrękawnika, zostały mi jeszcze 4 moteczki. Z dwóch zrobiłam sobie mitenki do kompletu. Ścieg  prosty: same półsłupki. Robiłam je z głowy bez żadnego gotowego wzoru. Nie było to takie trudne jak myślałam na początku. Fajnie coś sobie zrobić od początku do końca według własnego pomysłu, bo wtedy ma się ogromną satysfakcję z tego. Robiłam je szydełkiem nr 6. Na jedną mitenkę zużyłam jeden moteczek.

szydełkowe mitenki

mitenki zrobione na szydeku

mitenki zrobione z szydełkiem z alpaki

Z dziewiątego motka też już coś zrobiłam, ale o tym w kolejnym wpisie :)

Miłego jesiennego dnia :)

 

 

poniedziałek, 21 września 2009

Jakiś czas temu kupiłam w Zamotane.pl dziesięć moteczków Elian alpaca. Bardzo spodobała mi się ta włóczka. Dopiero po jej otrzymaniu zaczęłam zastanawiać się co sobie z niej zrobić. Przejrzałam moje archiwum i wybór padł na bezrękawnik z golfem. Wzór pochodzi z książki pt." Swetry, bluzki i bluzeczki" autorstwa Margit Bogner, w której znajdują się propozycje robione na drutach. Zmieniłam jednak ścieg robótki. Mój bezrękawnik jest robiony samymi oczkami prawymi. Wymiarów trzymałam się tych z opisu. No i ku mojemu ogromnemu zadowoleniu wyszło wszystko dobrze. Wdzianko ma takie wymiary jak w opisie, w przeciwieństwie do wzorów z gazetek, gdzie często potem okazuje się, że robótka wyszła nieco za mała. Zużyłam 6 motków Elian alpaca: 80% akrylik 20% alpaka, 50 gr. - 63 m. Można prać w 30º. Robiłam go bardzo szybko (jak na moje możliwości) bo około 2 dni. Spowodowała to w dużej mierze grubość włóczki oraz prosty ścieg. Używałam drutów nr 6 i 7 oraz na wykończenie brzegów szydełka nr 6. Polecam wszystkim osóbkom poczatkującym zrobienie takiego bezrękawnika. Nosi się go bardzo przyjemnie, gdyż włóczka jest bardzo przyjemna w dotyku i elastyczna.

bezrękawnik zrobiony na drutach

bezrękawnik z golfikiem zrobiony na drutach

tył włóczkowego bezrękawnika

Na dwóch pierwszych zdjęciach jest przód, a na trzecim tył wdzianka.

miłego dnia :)


środa, 16 września 2009

Dzisiaj chciałam pokazać getry - ocieplacze, które zrobiłam w zeszłym roku. Wzór pochodzi z książki pt. "Szydełkowe fantazje" autorstwa Sophie Britten.

szydełkowe ocieplacze na nogi.

ocieplacz wykonanay na szydełku

Tej jesieni zamierzam zrobić kolejne, ale troszkę dłuższe i szersze, aby ładnie się marszczyły na nodze ;)

sobota, 12 września 2009

Jakiś czas temu zrobiłam na szydełku bluzeczkę z krótkim rękawkiem. Nie pamiętam dokładnie z której gazetki był wzorek. Był to któryś z numerów Swetrów. Fajnie się ją robiło, ponieważ schemat był dokładnie rozrysowany włącznie z podkrojem pach i dekoltu. Szydełkowałam ją z ciemnozielonej Peonii szydełkiem 3/0.

bluzeczka robiona szydełkiem z zielonej Peonii

szydełkowa bluzka

Zamieściłam dwa zdjęcia, bo światło było nie najlepsze. Kolor bluzki jest w rzeczywistości prawie taki jak na pierwszym zdjęciu.

A na koniec chciałam wspomnieć o candy u Lumieree. Można zdobyć jej tomik poezji pt. "Słone paluszki".

To tyle na razie. Miłego dnia :)

poniedziałek, 07 września 2009

W ostatnim czasie troszkę rzeczy wydziergałam (nawet kilka skończyłam!), ale jakoś nie miałam ochoty, ani czasu na zrobienie zdjęć. Teraz zabrałam się do pracy i zrobiłam kilka fotek. Muszę się nieco bardziej zmotywować na przyszłoć ;) Kupiłam niedawno Sabrinę zeszyt 3 2009 i nabrałam chęci na zrobienie jednego sweterka według wzoru tam zamieszczonego. Nigdy jeszcze nie zrobiłam żadnego swetra na drutach. Owszem parę szalików poczyniłam, ale to wszystko. Kupowałam tylko gazetki i książki z robótkami na drutach z postanowieniem, że kiedyś spróbuję coś większego wydziergać. No i teraz nadszedł ten czas. Ku memu zaskoczeniu udało mi się! Poniżej prezentuję skończony sweter:

sweter zrobiony na drutach z czerwonej wełny

sweter z czerwonej wełny

zdjęcie swetra z Sabriny

Robiłam go tydzień co jest tempem bardzo szybkim jeśli chodzi o moją osobę. Oczywiście nie obyło się bez malutkiego rozczarowania, że znowu końcowy efekt nieco odbiega od oryginału. Nie wiem czy to wina włóczki jakiej użyłam, czy może opis wykonania zawiera błędy. Wprowdziłam też swoje zmiany, tzn. nie robiłam narzutów, które tam miały być. Po prostu je ominęłam bo coś mi to nie wychodziło, jak chciałam je zrobić. Chyba to wina moich nieumiejętności w dzierganiu na drutach. Wydaje mi się, jednak, że po narzuceniu narzutów, powinno się je najpierw przerobić w  następnym rzędzie (tak wyczytałam w kilku książkach), a dopiero w kolejnym trzecim je spuścić, a wg opisu narzuty trzeba spuścić już w drugim rzędzie. Jest to dla mnie niezrozumiałe. Może to dlatego sweter wyszedł jakiś krótszy.  Rękawy też wyszły jakieś krótkie bo o jakieś 20 cm. Tego już wcale nie mogę pojąć, bo robiłam tak jak było w opisie. Robiłam co prawda rozmiar 38/40 (kolejne to 42/44 i 46/48), ale i tak wątpię aby na modelce był pokazany sweter zrobiony idealnie według zamieszczonego opisu. Zamierzam zrobić  niebawem kolejny podobny, ale wprowadzę już nieco większe zmiany. Wydłużę przede wszystkim rękawy i może nieco wzór warkoczowy, żeby był teraz bardziej podobny do oryginału. No i zrobię dłuższy golf, bo teraz zrobiłam o kilka rzędów krótszy. Muszę najpierw kupić odpowiednią włóczkę, może w zielonym kolorze. Ten robiłam z wełny Shetland firmy Alwo, 230 m 100g. Miałam jej 5 motków ze starych zapasów mojej babci. Na sweter zużyłam całe 3 motki (zostały mi więc jeszcze dwa). Pocieszające jest to, że mieszczę się w niego, ale rękawy mam do łokcia. Oby kolejne wychodziły już lepiej :)

Miłego dnia :)



Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes