Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
niedziela, 31 sierpnia 2008

Dzisiaj króciutko, bo zapracowana jestem niestety. Chciałam pokazać jaki szal zaczęłam szydełkować. Jest szydełkowany z zielonej Alpiny, szydełkiem grubym: 4,50 mm.

szal szydełkowany z zielonej Alpiny

szal szydełkowany z zielonej Alpiny

Ponieważ zbliża się jesień (baaardzo lubię tę porę roku), postanowiłam zrobić sobie w wolnym czasie coś do otulania szyi, gdy za oknem zrobi się już chłodniej. Przeszukałam swoje zbiory i znalazłam odpowiedni wzór w Małej Dianie Extra - zeszyt 5 2007. Szukałam takiego, który fajnie wygląda, gdy jest wykonany z grubej włóczki. Zaletą tego wzoru jest to, że szydełkuje się go bardzo szybko, bo jest prosty a przy tym efektowny :) Nie trzeba liczyć specjalnie oczek, sprawdzać, czy nie pomyliło się przypadkiem słupków itp. Dodatkowo grube szydełko sprawia, że szala przybywa bardzo szybko, co jest istotne przy monotonnym wzorze. Tak więc w wolnych chwilach szydełkuję bluzkę z Kalinki na przemian z tym szalem. Misie niestety narazie poszły w odstawkę, ale niedługo i za nie się zabiorę! 
To tyle na dzisiaj

Do zobaczenia :) 

czwartek, 28 sierpnia 2008

Chciałam jeszcze skrobnąć o moim plażowym szydełkowaniu. Wzięłam nad morze do Dąbek trzy motki Kalinki, ale napoczęłam tylko jeden z nich. Szydełkowałam na plaży podczas prób opalania. Nie lubię siedzieć bezczynnie i opalać się jak niektórzy ludzie. Tak więc siedziałam na piasku i dziergałam, bo wtedy czas płynął szybciej :) Podczas tych ośmiu dni w Dąbkach zdążyłam wyszydełkować prawie cały tył bluzki. Zostały do zrobienia jeszcze dwa kwadraty i tył będzie skończony. A przód będę niestety musiała robić teraz popołudniami po przyjściu z pracy. Mam zamiar szybciutko ją skończyć :)

szydełkowa bluzka z Kalinki

początek robótki

plażowe szydełkowanie

nieskończony tył bluzki

tył szydełkowej bluzki

milego dnia :) 

Witam wszystkich bardzo słonecznie :) Wróciłam we wtorek znad morza. Było cudownie tylko króciutko niestety. Osiem dni to stanowczo za krótko. 14 dni to byłoby w sam raz, ale dobre i te osiem dni leniuchowania na plaży :) Pogoda na szczęście dopisała, więc nie miałam za wiele czasu na szydełkowanie. Brałam robótkę na plażę i tam próbowałam co nieco wydziergać. Obiecałam przed wyjazdem, że zrobię zdjęcia w kapelusiku i tunice nad morzem. Obietnicy dotrzymuję i prezentuję je poniżej.

zdjęcie 1

tu ja w tunice i kapelusiku

kapelusik szydełkowy

a tak wygląda kapelusik w zbliżeniu

szydełkowy kapelusz

i jeszcze jedna prezentacja kapelusika

nad morzem

to ja nad morzem :)

Moja siostra niestety swojego kapelusika nie zabrała na wczasy więc tylko mój był fotografowany. Muszę przyznać, że dobrze się go nosi, nie grzeje w głowę, a wręcz odwrotnie. Wspaniale chroni przed słońcem. Włóczka Kalinka idealne nadaje się na letnie bluzki i dodatki. Do tego jest bardzo wydajna :)

To tyle narazie. Pora wracać do zaległych obowiązków, bo troszkę sie tego nagromadziło.  Już od poniedziałku znowu będę musiała chodzić do pracy. A tak było cudownie.... 

 Do zobaczenia!

niedziela, 17 sierpnia 2008

Jak ja się cieszę, żę jutro o tej porze już będę nad morzem :) Dawno morza nie widziałam...... Oj dawno. Jak jeszcze chodziłam do szkoły podstawowej. Tylko pogoda mnie martwi :( Jadę tam na 8 dni, więc to niewiele i może się zdarzyć, że będzie przez cały czas brzydko. Oby tak się jednak nie stało i było trochę słońca! Od paru lat nigdzie nie wyjeżdżałam na urlop. No i w końcu udało się i jadę! Mam nadzieję, że wyjazd i pobyt w Dąbkach będzie udany. I wynagrodzi mi ten brak wyjazdów urlopowych.  Zabieram ze sobą  dwa motki  Kalinki. Tak na wszelki wypadek gdyby słońca nie było. Może wydziergam sobie bluzeczkę na wzór zielonej tuniki, którą robiłam ostatnio. Ta Kalinka ma kolor zbliżony trochę do pomarańczowego. Chcę zrobić o cały pas mniej z długości i krótsze rękawki. A teraz chciałam Wam pokazać te włóczki które zamówiłam w Inter - Fox. Już się nie mogę doczekać kiedy będę z nich dziergać miśki.

zdjęcie włóczek na misie

włóczki

kolorowe włóczki

zdjęcie różnych włóczek

włóćzki fantazyjne

No jest ich troszkę :) Będzie z czego szydełkować. Póki co, będę kończyć teraz pisanie, bo jeszcze muszę posprawdzać czy wszystko spakowane. Wieczorkiem mam pociąg do Koszalina a stamtąd PKSem do Dąbek. Szkoda mi tylko mojego kotka, który zostaje z moją mamą. Biedak... Jeszcze nie wie, że niebawem wyjadę i przez tydzień będzie sam spał. Ale po powrocie mu to wynagrodzę! No to tyle.... Po powrocie opowiem jak było :)

Do zobaczenia!

środa, 13 sierpnia 2008

Drugi kapelusz szydełkowy skończyłam dziergać wczoraj, przyszyłam też do niego szydełkowe kwiatuszki. Wyszedł całkiem sympatycznie. Niestety póki co nie pokażę go, bo nie zrobiłam jeszcze zdjęcia. Dnia wczorajszego przyjechała też Karolina i zabrała kapelusik. Podoba jej się, a to najważniejsze! Zrobimy zdjęcia nad morzem i po powrocie zamieszczę je na blogu. A narazie zamieszczam poniżej kolejne archiwalne zdjęcia myszorrrków, które robiłam do Wylęgarnii. Następne będą wkrótce :)

myszka zrobiona na szydełku

 myszka zrobiona z kolorowej włóczki

 myszka wydziergana szydełkiem

myszorrrka wyszydełkowana z kolorowej włóczki

W poniedziałek zamówiłam w Inter - Fox kilka motków różnych włóczek. Dzisiaj mają mi je dostarczyć. Już się cieszę na samą myśl o tym :) Napewno zrobię z nich kilka nowych myszorków i może kilka misiów. Jak dam radę to wieczorkiem napiszę, czy włóczki przyjechały do mnie i jakie zrobiły na mnie wrażenie :)

Tymczasem do zobaczenia!

wtorek, 12 sierpnia 2008

Hurrraa! Jeden kapelusz skończony, wyszedł całkiem dobrze. W każdym bądź razie ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Teraz kończę drugi - dla Karoliny. Jej będzie przyozdobiony kwiatkami szydełkowymi chyba z trochę ciemniejszej włóczki. Poniżej zdjęcia kapelutków :)

kapelusze robione na szydełku

kapelusik robiony na szydełku z Kalinki

kapelusz w trakcie szydełkowania

Narazie prezentują się one (a dokładniej mój) niezbyt atrakcyjnie. Ale po założeniu na głowę, efekt jest taki jak na zdjęciu z Diany. Tak więc udało się je wyszydełkować według wzoru z Diany Extra. Najpierw oczywiście musiałam sobie rozrysować układ dobieranych oczek, bo inaczej pewnie wszystko by mi się pomieszało w trakcie szydełkowania. A tak, to sobie zerkałam na grafik i po kolei odznaczałam kolejne zrobione rządki. Jak tylko skończę Karoliny kapelusz (zostało jeszcze do wyszydełkowania rondko) i ozdobię go kwiatuszkami, to wkleję tutaj jego zdjęcie. A jak tylko przyjedzie moja siostra, to zrobimy sobie wzajemnie zdjęcie z kapelusikami na głowach :) Wtedy zobaczycie jak się one prezentują w całej okazałości.

Zatem do zobaczenia :)

piątek, 08 sierpnia 2008

No i stało się! Moja siostra przyjechała wczoraj na ploteczki. Przymierzyła kapelusz i okazało się to czego się obawiałam! Kapelusz, tzn. jego góra, okazała się za duża, a marszczenia które powstały wcale się nie rozprostowały na jej główce. Dobrze, że nie zrobiłam tego ronda! Nie namyślając się zbyt długo, sprułam całą robótkę. Ja prułam a Karolina zwijała. Doszłam do wniosku, że z tym opisem jest coś chyba nie tak. Może wyszłoby dobrze gdyby podana została wielkość próbki, a tak to niestety trzeba go robić metodą prób i błędów. Drugi raz nie zamierzam go robić. Opis pochodził z książki Modne szydełkowanie Natalie Spiteri. Jeśli któraś z Was go może robiła albo zrobi to proszę o jakieś wskazówki, żeby wyszedł ok. Teraz zaczęłam nowy kapelusz według wzoru z Małej Diany extra - zeszyt 3/2007. Może tym razem coś z tego wyjdzie. Tu przynajmniej podana jest wielkość próbki. Kapelusz ma wyglądać tak jak poniżej na zdjęciu z Małej Diany Extra:

zdjęcie szydełkowego kapelusza

Początek mojej robótki wygląda tak:

początek robótki

Trzymajcie kciuki aby teraz poszło wszytko dobrze!  

do następnego razu :)

Katarzyna 

czwartek, 07 sierpnia 2008

Jest dopiero godzina 11.00,  a gorąco niemiłosiernie. Nic się nie chce człowiekowi robić......  Najlepiej leżeć  teraz nad wodą i oddawać się słonecznej rozkoszy :) Ale nie o tym chciałam pisać.  Szydełkowanie  kapelusza trwa. Wydziergałam już górę i boki, tak więc zostało jeszcze szerokie rondo. Jednak narazie muszę zaprzestać jego szydełkowania dopóki moja siostra nie przyjedzie [ona teraz mieszka ze swoim Ślubnym ;) ] i go nie przymierzy, obawiam się bowiem czy nie jest on przypadkiem za duży? Mogłabym dziergać dalej, ale szkoda by było gdyby okazał się za duży. Teraz prucia byłoby duuużo mniej. Po przymiarce będę go kończyć. Postanowiłam więc, aby nie było nudno na moim blogu, że dzisiaj zamieszczę zdjęcia myszorków, które już dawno wyszydełkowałam. Niektóre z nich zostały już rozdane i sprzedane. Niebawem muszę wziąć się za robienie nowych, bo mam dosyć sporo różnych resztek włóczek. Póki co archiwalne zdjęcia :) Niektóre można kupić w Wylęgarnii.

myszka zrobiona szydełkiem

myszka wykonana szydełkiem

różowa myszka wydziergana szydełkiem

myszka wykonana szydełkiem z czerwonej włóczki

Mam jeszcze kilka zdjęć myszorrrków, które niebawem zamieszczę. Mam nadzieję, że te powyżej Wam się spodobają :)

Tymczasem kończę, idę zrobić sobie pyszną kawę, bo chodzi za mną już od rana ;) 

Do zobaczenia!

Katarzyna - Robaczek15 

środa, 06 sierpnia 2008

Zaczęłam już szydełkować kapelusz dla mojej siostry. Oczywiście nie obyło się bez małych problemów. Siostra wyszukała sobie wśród moich zbiorów wzór na szydełkowy kapelusz z szerokim rondem. Niestety w opisie nie podano jaka włóczka jest potrzebna. Napisano tylko, że potrzeba dwa motki nici bawełnianych i podano obwód głowy. Nie wspomniano ile mierzy próbka, co jest podstawą w tego typu robótkach. Wówczas można dobrać odpowiednią włóczkę i szydełko. Tak więc wzięłam motek zielonej Kalinki, który został mi z tuniki i zaczęłam szydełkować. Po 10 okrążeniach okazało się, że góra kapelusza wyszła baaardzo malutka, więc nie namyślając się zbyt długo sprułam wszystko. Wzięłam motek ciemnozielonej Peonii i zaczęłam od nowa szydełkować, ale tym razem podwójną nitką: Kalinki i Peonii. Teraz wychodzi trochę lepiej i mam nadzieję, że po ukończeniu nie okaże się że jest on nieco za mały na głowę Karoli. Poniżej zdjęcie zaczętej robótki. Jeśli ktoś będzie miał ochotę na opis wykonania, to go zamieszczę na blogu :)

fragment robótki

To narazie tyle na temat kapelusza. Może uda mi się wyszydełkować chociaż jeden :)

Do zobaczenia!

Katarzyna

wtorek, 05 sierpnia 2008

Witam słonecznie :) Skończyłam wczoraj szydełkować tunikę, powszywałam rękawki i zeszyłam boki. Uporałam się też z nielubianym przeze mnie zajęciem - wplataniem końcówek nitek. Ale pewnie jakąś jeszcze przeoczyłam i gdzieś jeszcze jakaś dynda sobie ;) Dorwałam też osóbkę która zgodziła się pozować do zdjęcia (moją ulubioną siostrę ;)). Co prawda tuniki jeszcze nie podprasowałam ale zrobię to niebawem. Wtedy napewno będzie się prezentować dużo ładniej.
 

zielona tunika wykonana na szydełku z Kalinki

tunika wykonana na szydełku z zielonej Kalinki

A poniżej zdjęcie w innym świetle: 

tunika wykonana na szydełku z zielonej włóczki

 No to mam już tunikę nad morze :) Zdążyłam ją zrobić przed wyjazdem co mnie bardzo cieszy! Zostało mi jeszcze trochę włóczki, t.j. dwa i pół motka. Postanowiłam więc jeszcze wyszydełkować dwa kapelusze na spacery po plaży. Jeden dla mnie, drugi dla mojej siostry. Teraz to będę musiała wziąść się ostro do roboty bo czasu do wyjazdu coraz mniej i mniej!

Do następnego razu!

Katarzyna 

 
1 , 2
Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes