Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
niedziela, 27 czerwca 2010

Wakacje powoli się zaczynają. Miejmy tylko nadzieję, że będą słoneczne, aby można było złapać choć odrobinę brązowej opalenizny. W związku z rozpoczynającymi się wakacjami, pora też rozpocząć wakacyjne robótkowanie ;) Tak też zamierzam uczynić. Wśród robótkowych planów na najbliższe dwa miesiące znalazła się tunika, dwie-trzy pary skarpetek, może jakaś chusta szydełkowa, no i oczywiście zaczęta firanka. Pomysłów mam w głowie więcej, ale dwa miesiące to w sumie niewiele czasu, aby wykonać wiele nowych robótkowych dzieł. Przecież trzeba też korzystać z lata na inne sposoby! Wakacyjne robótkowanie już rozpoczęłam w piątek, wraz z zakończeniem roku szkolnego. Nie napiszę, co zaczęłam robić, tylko pokażę to na zdjęciach. Może ktoś się domyśli :)

zaczęta robótka 1

zaczęta robótka2

zaczęte robótki

Jeszcze mam do pokazania kilka berecików i kapelusików, które też powstały w ostatnim czasie, ale to innym razem :)

A teraz idę troszkę poszydełkować przy filiżance kawy. Czasu na to mam mało, bo niebawem rodzina [w postaci mojej siostry, jej małżonka i psa Kokosa] ma przyjść na niedzielny obiadek i wtedy szydełkowanie będzie musiało pójść w odstawkę :)

Słonecznej niedzieli życzę!

10:25, robaczek15
Link Komentarze (4) »
środa, 23 czerwca 2010

Chusta, którą zaczęłam parę dni temu jest już skończona, więc szybko pokazuję:

szydełkowa chusta

chusta wykonana szydełkiem z Kalinki

chusta szydełkowa

Wzór pochodzi z Małej Diany - zeszyt 5/2010. W oryginale zalecają ok. 450 g włóczki "Bolero" Katia [54%bawełny, 46%poliestru, dł. 125/50g] oraz szydełko nr 2. Ja swoją wykonałam z Kalinki [akurat zostały mi dwa motki z tuniki, którą kiedyś szydełkowałam] szydełkiem 1,75 mm. Nitka Kalinki jest dwa razy cieńsza od zalecanej. Ponieważ nie chciałam takiej dużej chusty, to cieńsza nitka w zupełności mi odpowiadała. Chusta wyszła prawie o połowę mniejsza. Frędzli też nie doczepiałam. Zużyłam troszkę ponad 100g. W sumie podoba mi się. Może kiedyś zrobię jeszcze jedną, ale tym razem z bawełny.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Ha! Mamy pierwszy dzień lata! Tylko pogoda coś nie bardzo letnia. Nawet odrobiny słońca na niebie. Aby jakoś uczcić ten pierwszy dzień lata, zamówiłam u Uli z Zamotane.pl kilka motków włóczki. Zamówienie złożyłam w piątek, a dzisiaj już paczuszkę mam u siebie :) Właśnie przed momentem listonosz, a dokładniej pan "Paczkowy" wręczył mi ją do rąk własnych. Przesyłka jak zwykle - błyskawiczna! Jak ja kocham takie włóczkowe zakupy :) Troszkę się pochwalę:

włóczkowe zakupy

Tutaj troszkę rozłożone, żeby lepiej było widać :)

włóczkowe zakupy w Zamotane

I jeszcze zbliżenie:

włóczki od Uli z Zamotane

Z kolorowych moteczków "Etamin" będą wełniaczki, a z reszty włóczek chcę sobie zrobić szydełkowe tuniki i może coś jeszcze.

W oczekiwaniu na przesyłkę szydełkowałam chustę z zielonej "Kalinki". Zostało mi jeszcze 6 rządków do wykonania. Na razie robótka wygląda tak:

fragment chusty

Raczej nieciekawie się obecnie prezentuje. Mam zamiar ją dzisiaj skończyć, podczas oglądania wieczornego meczu :) Jak dobrze pójdzie to pojutrze pokażę ją w całej krasie na blogu.

To tyle na teraz :)


sobota, 19 czerwca 2010

Skończyłam wreszcie wełniaczka o imieniu Karolek. Zdjęć zamieszczam kilka, bo jakiś misio niechętny był do pozowania i przez to niezbyt fotogeniczny. Nie byłam w stanie wybrać tylko 2-3 zdjęć do pokazania. W rzeczywistości Karolek jest o wiele przystojniejszy, no i jego kolorki są ładniejsze. Ma on około 34 cm wzrostu. Niebawem dostanie go pewien chłopczyk. Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnią :)

miś karolek

miś karolek2

miś z włóczki w kolorze moro

karolek w niebieskich spodenkach

włóczkowy karolek

wełenkowy misio

szydełkowy Karolek

Danych technicznych włóczki nie podam, gdyż miałam motek bez banderolki. Ale jest to chyba akryl, tak mi się wydaje.

Witajcie :) Dzisiaj wpis będzie tylko i wyłącznie dotyczył candy organizowanych przez różne osoby. To tak dla osłody, bo dzisiejszy dzień jakiś taki pochmurny i deszczowy. Tak więc po kolei:

1. Specjalne Candy na blogu Moniki. Losowanie 13 lipca :)

zestaw candy od mOniki

2. Candy na blogu Uli. Losowanie 16 września.

laleczka wykonana przez Ule

3. Candy na blogu Barbary. Losowanie 1 lipca.

firaneczka wykonanana przez Barbarę

4. Candy na blogu sklepu HopmArt. Link do sklepu: KLIK Losowanie wkrótce :)

hopmart

5. Candy na blogu Lacrimy. Losowanie 28 czerwca.

serweta wykonana przez Lacrimę

6. Candy na blogu Alusi. Losowanie 30 czerwca.

candy u alusi

niedziela, 13 czerwca 2010

Wpadłam jeszcze na chwilkę, aby zachęcić Was do zajrzenia na blog Artyści dzieciom. Blog ten został założony przez Monikę Madejek. Artyści wystawiają tam na sprzedaż swoje dzieła. Każdy kto kupi choćby jedną rzecz, włącza się w Akcję Stowarzyszenia Wiosna Akademia Przyszłości.

Kto ma ochotę może tam kupić misia przeze mnie wykonanego. Cały dochód będzie przekazany Stowarzyszeniu Wiosna, dlatego gorąco zapraszam do zakupu mojego wełniaczka :) Wełniaczek wygląda tak:

rózowy miś 1

Wełniaczek ma 11cm wzrostu :)

A tu link do strony z misiem: KLIK

Ostatnio jakoś nie mogę skupić się na robieniu tylko jednej rzeczy.  Pewnie to przez te upały ;) Mam w głowie mnóstwo pomysłów, które chciałabym zrealizować najlepiej wszystkie naraz. Niestety tak się nie da. Firanka póki co leży chwilowo nietknięta. Misie też czekają na swoją kolejkę. A ja zabrałam się za tworzenie innych rzeczy. Mianowicie wykonałam dwa berety, zaczęłam szydełkową chustę z mnóstwem ażurów. A teraz za chwilę zabiorę się za szydełkowanie kolczyków z kolorowych kordonków, bo zapragnęłam mieć takie w swojej kolekcji, a może też kilka par wystawię na sprzedaż. Tak więc  słonecznego (lecz nie upalnego) popołudnia Wam życzę. Szydełko już czeka i kordonki, a kawa stygnie w kubeczku...

17:41, robaczek15
Link Komentarze (2) »
środa, 09 czerwca 2010

"Tyle słońca w całym mieście ..." :) Bardzo lubię takie słoneczne dni jak dzisiejszy. Żałuję tylko, że mieszkam w bloku i nie posiadam własnego ogródka. Z ogromną przyjemnością siedziałabym teraz w takim ogródku i szydełkowała przy kubku kawy łapiąc promyki słońca. A tak pozostaje mi tylko malutki balkon ale niestety z widokiem na ulicę i kolejny blok. Na blogach robótkowych pojawiło się letnie ożywienie. Zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu letnie bluzeczki, topiki, sukienki. Ja póki co nie wykonałam jeszcze żadnej letniej rzeczy, więc nic takiego nie pokażę. Kupiłam tylko nowe numery gazetek z wzorami, więc może coś takiego koronkowego powstanie? Dzisiaj jednak chciałam zaprezentować nowego wełniaczka. Ma na imię Tymek. Jego jedyną ozdobą jest tylko czerwona kokardka. Wykonany szydełkiem 3,5 z włóczki Zerda. Należy do tych większych wełniaczków. Ma około 34 cm długości.

miś Tymek

wełniaczek Tymek

szydełkowy misio

miś Tymek i kot Pirat

Pirat tak zmęczył się wcześniejszym wygrzewaniem na parapecie, że żadnej uwagi nie zwrócił na stojącego obok misia.

Jeszcze mam 5 większych misiów do skończenia, a potem przerzucę się na mniejsze egzemplarze ;)

I jeszcze wieści z fronu firankowego: powstał tylko jednen dodatkowy rządek. Coś mi się wydaje że nie skończę jej robić do końca czerwca. Ale to się okaże :)

czwartek, 03 czerwca 2010

Nareszcie wyjrzało słońce!!!  Oby pozostało jak najdłużej :) Warto przy takiej pogodzie wybrać się na spacer. Pewnie po obiedzie to zrobię, tym bardziej że przez trzy dni mam pod opieką psa siostry - Kokosa. Siostra w tym czasie będzie wraz z małżonkiem i grupą koleżanek z pracy zwiedzać Wilno. Oczywiście ciągle coś tam dłubię szydełkiem. Cztery wełniaczki czekają na dokończenie. Muszę wydziergać bądź uszyć im jakieś ubranka. Ale zanim to zrobię, chcę  troszkę odsapnąć od misiów. Co by mi się nie znudziły. Jakiś czas temu na blogu Tereski zobaczyłam szydełkową firankę. Pozazdrościłam jej troszeczkę, bo też chciałabym chociaż jedną taką mieć. Żeby mieć, to muszę najpierw sobie wydziergać. Poszperałam we wzorkach no i znalazłam taki, który spodobał mi się. Tak wygląda firaneczka na zdjęciu w książce, z której pochodzi wzór:

szydełkowa firanka

Książka ma tytuł: Firanki, obrusy, serwety... szydełkowanie techniką filet. Została wydana przez Świat Książki. Z niemieckiego przełożyła Aldona Zaniewska.

W swojej firance troszkę zmodyfikowałam wzór, tzn. na wysokość dodałam jeszcze jedną różyczkę w motywie. Więcej szczegółów napiszę kiedy skończę szydełkować. Nie wiem kiedy to nastąpi, bo robię codziennie tylko parę rządków. Dałam sobie czas do końca czerwca, a czy mi się uda, to się dopiero okaże. Póki co wygląda to tak:

poczatek firanki

Słonecznego czwartku Wam życzę :)

Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes