Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
piątek, 25 grudnia 2009

Wpadłam tu dosłownie na momencik aby złożyć wszystkim tym, którzy tu zaglądają, spokojnych i radosnych Świąt. Niestety wir przedświątecznych prac do wykonania pochłonął mnie całkowicie, dlatego dopiero teraz mogę złożyć życzenia - troszkę spóźnione. Dziękuję także innym blogowiczom za miłe słowa :) Co prawda zima na czas świąt nie dopisała, ale mimo tej deszczowej pogody mam nadzieję, że w Waszych domach panuje świąteczny nastrój, czuć zapach ciasta i choinki, a także słychać śpiew kolęd :)

Zmykam dalej odpoczywać po wczorajszym i dzisiejszym - świątecznym "obżarstwie", bo przecież jeszcze jeden dzień świąt przed nami ;)

Duża buźka dla wszystkich!

21:12, robaczek15
Link Komentarze (7) »
piątek, 18 grudnia 2009

Niedawno wyszydełkowałam dwa kolejne maleńkie misie. Były jednakowe, wykonane z cieniutkiej Luny. Niestety dobrych zdjęć nie zdążyłam porobić. Robiłam je wieczorem w wielkim pośpiechu, zaraz po skończeniu szydełkowania, bo już następnego dnia misie wywędrowały aby zamieszkać u dwóch miłych pań :)

miś z misiem

Misie ponoć wywołały uśmiech na twarzach obdarowanych pań :)

 

 

czwartek, 17 grudnia 2009

Niestety chwilowo nie mogę nic nowego pokazać. Kończę parę projektów, więc niebawem coś na blogu się pojawi :) Wpadłam tu na chwilkę aby napisać słówko o candy u Many:

włóczki do wygrania u Majany

Losowanie odbędzie się 19 grudnia, a więc niebawem.

środa, 16 grudnia 2009

Za oknem pada śnieg. Ale co się dziwić? Zimę w końcu mamy :) Zrobiłam już zdjęcia tego co chciałam wam pokazać. Otóż w poniedziałek późnym popołudniem po tygodniu oczekiwania przyjechały do mnie trzy misie kupione na aukcji allegro [www.kupmisia.allegro.pl] fundacji tvn. Są niesamowicie milutkie, mięciutkie. Bardzo duże w porównaniu z misiami z poprzednich edycji. Teraz siedzą sobie grzecznie na półce. Zachęcam wszystkich do ich zakupu. Można w ten sposób pomóc innym, a przy okazji ma się te cudne pluszaki :) W tym roku o wiele łatwiej jest je zdobyć. Bez problemu można je kupić na aukcjach, co w zeszłym roku graniczyło z cudem i wymagało długiego i cierpliwego ślęczenia przed komputerem. Pewnie dlatego że jest tych misiów o wiele więcej bo 100 tysięcy sztuk i mniej rodzajów, bo tylko 5. W zeszłym roku było 12 rodzajów i tylko w ilości 7 tysięcy.

misie fundacji tvn

Za rok, jeśli będzie taka możliwość, także wezmę udział w tej akcji :)

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Losowanie zostało przeprowadzone bez żadnych przeszkód. Wylosowaną (i mam nadzieję, że szczęśliwą) osóbką do której pojedzie Wełniaczek jest mmmordka. Gratuluję :) Poproszę teraz o adres na mój e-mail.

wyniki losowania


Dziękuję wszystkim którzy ustawili się w kolejce po misia.

Obiecałam też coś wam pokazać. Niestety aparat, a dokładniej bateria odmówiła posłuszeństwa, więc dopiero jutro to zrobię.

Zatem do jutra! Miłego zimowego wieczoru :)

16:51, robaczek15
Link Komentarze (5) »

Bardzo dziękuję wszystkim osóbkom, które zapragnęły przygarnąć zielonego Wełniaczka. Dzięki Candy poznałam kolejne nowe osoby i ich blogi. Dziękuję także stałym czytelnikom, którzy też się ustawili w kolejce :) Losowanie niebawem się odbędzie, wyniki podam po południu lub wieczorkiem. Może wtedy coś wam też pokażę :)

08:11, robaczek15
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 grudnia 2009

Za oknem paskudnie dzisiaj. Najlepiej siedzieć w domu, gdzie jest sucho i ciepło :) Cały czas coś dziergam między codziennymi obowiązkami, ale jeszcze nic nie mogę skończonego pokazać. Dlatego dzisiaj chciałam Wam się pochwalić misiaczkiem, który przyjechał do mnie od Uli w ramach wymianki blogowej. Jest to misio z główką maleńkiego dziecka. Jest na prawdę uroczy! Niestety zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale uwierzcie mi,  maleństwo wygląda ślicznie :) Zachęcam wszystkich do czytania bloga Uli, bo tworzy ona niesamowite misiaczki.

miś wykonany przez Ulę

szydełkowy miś z główką

misiaczek od Uli

A poniżej na zdjęciu miś którego wysłałam Uli:

misio wykonany przeze mnie dla Uli

A tu misio dla Uli w towarzystwie mniejszego kolegi:

dwa miaczki szydełkowe

Tego mniejszego misiaczka można u mnie zdobyć w słodkim Candy. Zapisy jeszcze tylko przez 5 dni - do niedzieli 13 grudnia. Chętnych zapraszam do pozostawienia komentarzy pod wpisem TU.

Ulu jeszcze raz Ci bardzo, bardzo dziękuję !!!

środa, 02 grudnia 2009

Ostatnio pisałam też o zabawie kominowej ogłoszonej przez Przemka na jego blogu. Teraz chciałam zamieścić obrazek dotyczący tej zabawy :)

zabawa kominowa u Przemka

 

Rano skończyłam dziergać skarpetkę. Poszło tak szybko, ponieważ skróciłam znacznie długość stopy. Chciałam szybko przejść już do palców i w ten sposób przekonać się czy dobrze zrozumiałam instrukcję. No i udało się! Skarpetka zrobiona :)

pierwsza skarpetka zrobiona pięcioma drutami

skarpetka wykonana na drutach

Wygląda bardzo roboczo, chociaż naciągnięta na nóżkę prezentuje się nawet ładnie ;) Teraz ją spruję i wykonam już dwie, ale nieco mniejsze, skarpetki dla siebie. Okazało się, że własnoręczne wydzierganie skarpetek pięcioma drucikami nie jest aż takie trudne jak to wydawało mi się wcześniej. Zachęciło mnie to do dalszych prób. Spróbuję pewnie niebawem wykonać troszkę trudniejsze, z jakimiś wzorkami na cholewce.

p.s. Otrzymałam dzisiaj wyróżnienie od Truscaveczki za co bardzo dziękuję! Wyróżnienie przekazuję wszystkim blogowiczom robótkującym, których adresy mam w zakładce obok.

miłego wieczoru :)

 

wtorek, 01 grudnia 2009

Chciałam dzisiaj pokazać na jakim etapie jest moja skarpetka, tzn. jej dzierganie ;) Skróciłam długość cholewki, bo szkoda mi było czasu na dzierganie 105 okrążeń. Chciałam w końcu zacząć robić piętę, żeby zobaczyć czy potrafię. Przebrnęłam jakoś przez instrukcję, choć nie obyło się bez małych problemów. Była dla mnie trochę niezrozumiała. Wydaje mi się, że to wina tłumacza. Musiałam szukać pomocy w innych książkach. Skarpetkę zaczęłam robić według opisu zamieszczonego w książce pt. "Proste robótki na drutach" autorstwa Renate Herrenknecht. Problemy pojawiły się przy wyrabianiu kapturka pięty, ale spodziewałam się tego. Zajrzałam wtedy do innych opisów i doznałam olśnienia! Teraz mogę śmiało napisać, że moja pierwsza skarpetka robiona pięcioma drutami jest prawie skończona. Zostało mi jeszcze trochę okrążeń na długość stopy no i zakończenie. Ale to już chyba nie będzie trudne.

fragment skarpetki robionej na drutach.

I chyba powstanie tylko jedna, która będzie wzorcowa, bo już teraz widzę, że będzie za duża na moją stopę.

Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes