Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
niedziela, 29 listopada 2009

Ostatnio jakoś czas przecieka mi przez palce. Dni tak szybko mijają :( Szkoda, że jeszcze nikt do tej pory nie wymyślił jak wydłużyć dobę. Tyle chciałabym zrobić, że z tego wszystkiego nie wiem za co brać się najpierw. I to nie tylko robótki włóczkowe mam na myśli. Ale teraz o nich właśnie  chcę napisać. Po krótkim namyśle postanowiłam zacząć robić "komin" w ramach zabawy ogłoszonej przez Przemka. Mam dopiero kilka rządków. Dziergam go tylko wieczorami, kiedy w tle "leci" jakiś serial w tv. Pisałam jakiś czas temu, że chcę się nauczyć robić skarpetki bez zszywania pięcioma drutami. No i dzisiaj przejrzałam swoje zasoby książkowe, przekartkowałam je w poszukiwaniu jakiejś w miarę prostej i zrozumiałej instrukcji. Wyciągnęłam włóczkę SPORTIVO i zabrałam się za pierwszą skarpetkę. Opis, według którego dziergam, wydaje mi się trochę skomplikowany (prostszego nie posiadam), ale mam nadzieję, że dam radę. Inni potrafią to ja też spróbuję! Na razie zaczęłam robić cholewkę, która ma mieć 22 cm długości i 105 okrążeń. To jest póki co proste i zrozumiałe. Pewnie problemy zaczną się kiedy dojdę do wyrabiania pięty, ale to jeszcze za jakieś 15 cm. Może jutro pokażę ile udało mi się wydziergać, bo teraz nie chce mi się już robić zdjęć.

p.s. Nie zapomnijcie sobie powróżyć!

środa, 25 listopada 2009

Zrobiłam sobie małą przerwę w świętowaniu żeby podziękować za wyróżnienia przez Ulę z blogu "OOAK- moja pasja" i Lumieree (Madzi) z blogu "Zaczarowane szydełko" Dziękuję Wam jeszcze raz za to że sprawiłyście mi radość w tym Misiowym i imieninowym dniu. Wszystkie wyróżnienia kieruję do autorów blogów, które mam w zakładkach. Odnajdźcie tam swój blog i częstujcie się znaczkami :)  Miałam ich już nie wklejać, ale dzisiaj zrobię wyjątek i ostatni raz je umieszczam.

wyróznienie

wyróżnienie

wyróżnienie

wyróżnienie

wyróznienie

To już chyba komplet znaczków mam :)

Pozdrawiam czytających cieplutko :)

 

 

Witam kochani. Za oknem  świeci listopadowe słoneczko. Dzisiaj, jak pewnie niektórzy wiedzą, jest Światowy Dzień Pluszowego Misia oraz moje imieniny. Aby to jakoś uczcić, tak jak wcześniej obiecałam, chciałabym komuś podarować maleńkiego wełniaczka. Co prawda nie jest on pluszowy, ale zapewniam, że jest 100% małym misiaczkiem. Ma on 6,5 cm wzrostu. Tak więc chętne osoby, proszę o pozostawienie komentarza pod tym wpisem i umieszczenie informacji o misiu na swoim blogu. Komentarze można zostawiać do niedzieli 13 grudnia. W poniedziałek (14-go ) ogłoszę zwycięzcę losowania. A oto dzisiejszy solenizant:

miś do przygarnięcia

mały misio szydełkowy

Misiak może służyć jako breloczek przy kluczach :)

No to zmykam świętować...

p.s. Dziękuję za życzenia imieninowe i wszystkim Katarzynkom życzę wszystkiego najlepszego :)

 

środa, 18 listopada 2009

Dzisiaj miałam miły dzień, właściwie powinnam napisać: radosny :) :) Otóż dzisiaj pan Paczkowy przyniósł mi paczuszkę, na którą czekałam z niecierpliwością. Kiedy ją otworzyłam, w asyście mojego kota Pirata, oczom moim ukazał się cudny Królik, a zaraz po nim cudna Anielica :) Pewnie jesteście ciekawi od kogo te piękne rzeczy otrzymałam? Otóż przysłała mi ją w ramach wzajemnej wymianki niesamowicie zdolna osóbka o imieniu Monika. Pewnie niektórzy z Was ją znają. Zachęcam wszystkich do zajrzenia na jej bloga. Monika ma prawdziwy talent w łapkach. Piękne i niezwykłe rzeczy tworzy. Mogłam się osobiście dzisiaj o tym przekonać. Króliś i Aniołek są śliczne, wykonane z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. Zdjęcia nie są wstanie wiernie odtworzyć ich urody. Chciałam w tym miejscu jeszcze raz jej podziękować za te śliczności. Moniczko bardzo Ci dziękuję!!!

króliczek i aniołek od Moniki

anielica z masy solnej

króliczek uszyty przez Monikę

Piękne prawda?

Ja w ramach tej naszej wymianki zrobiłam dla niej dwa misie (dużego i małego). Tego większego możecie zobaczyć poniżej. Drugiego niestety nie sfotografowałam.

misio dla Moniki

szydekowy miś dla Moniki

wełniaczkowy miś z boucli

miś w spodenkach

Fajnie jest sprawić komuś chociaż odrobinę radości :)

p.s. dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze pod poprzednim postem z konkursowym misiem :)

wtorek, 17 listopada 2009

No i tak jak obiecałam, zamieszczam poniżej zdjęcia misia zrobionego według wzoru Edit. O zabawie pisałam TUTAJ. Mój Misio ma 32 cm długości. Robiłam go z dwóch włóczek szydełkiem 3,00. Wzór jest jeden ale pewnie misie wykonane przez inne osoby (zapisane do zabawy) będą rozmaite. Już nie mogę się doczekać żeby je zobaczyć :)

teddy bear według wzoru EDIT

miś wykonany szydełkiem

szydełkowa zabawka

niedźwiadek szydełkowy

Teraz zgodnie z zasadami zabawy czekam na Wasze komentarze, czy misiaczek Wam się podoba. Zabawę bowiem wygra ta osoba, która zdobędzie do 30 listopada najwięcej komentarzy pod tym postem. Zatem zachęcam wszystkich do komentowania misia :)

Z góry dziękuję za Wasze komentarze :)

 

poniedziałek, 16 listopada 2009

Jakiś czas temu pisałam o zabawie, którą ogłosiła na swoim blogu Edit. Należało wykonać misia według podanego przez nią wzoru. Skończyłam już go szydełkować. Pozostało tylko zrobienie mu zdjęć i umieszczenie ich na blogu. Mam nadzieję, że jutro uda mi się to zrealizować.

Co jeszcze? Zabrałam się za "drutowanie". Rozpoczęłam tzw. "komin" z brązowej Luny. Coś mi sie wydaje, że teraz na blogach robótkowych zaczną one wyrastać jak grzyby po deszczu, bo znowu powraca moda "kominowa" no i robi się je szybko. Pamiętam jakie były modne w latach 80-tych. Chodziłam wtedy do szkoły podstawowej i też takowy "komin" (zwany również "rurą") miałam, zrobiony przez moją mamę z czerwonej włóczki z wplecioną złotą nitką.

W międzyczasie robię też kolejne misie. Jeden już jest prawie na ukończeniu. Została jeszcze noga do skończenia. Muszę się też zabrać za malutkiego wełniaczka, który będzie do przygarnięcia z okazji Dnia Misia. To już przecież niedługo, bo za dziewięć dni. Muszę się pospieszyć, żeby zdążyć go wydziergać.

A i jeszcze coś! Przemek na swoim blogu umieścił wspaniały kurs obrazkowy wykonania pięciopalczastych rękawiczek. Chciałabym się nauczyć je robić, bo jak na razie jest to dla mnie czarna magia i podziwiam osoby, które to potrafią :)

Obym tylko znalazła czas na te wszystkie zamierzone projekty!

Dobrej nocki :)

22:10, robaczek15
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 listopada 2009

Skończyłam wczoraj szydełkować kolejnego misia. Dzisiaj go obfotografowałam więc mogę pokazać. Tym razem wykonałam wełniaczka z cieniowanej włóczki Zerda. Nawiasem mówiąc, ciekawy efekt daje takie cieniowanie. Podoba mi się. Zużyłam 1,5 motka. Póki co, misio jest bez ubranka, ale postaram mu się coś uszyć lub wydziergać. Ma on około 39 cm, więc nie jest taki malutki. To największy z misiów, jakie do tej pory wykonałam.

misio z boucli ZERDA

wełniaczek zrobiony szydełkiem z Zerdy

główka misia z Boucli ZERDA

crochet bear

Wkrótce zaprezentuję kolejne misiaki :)

czwartek, 12 listopada 2009

Wczoraj otrzymałam kolejne wyróżnienie, tym razem od Splocika. Bardzo to miłe, dziękuję :) Ja wyróżniam tradycyjnie wszystkie blogi, których adresy mam w zakładkach.

Jednak gdy się trochę powędruje po blogach, to można zauważyć, że na każdym z nich pojawiają się te same znaczki, przez co paradoksalnie żaden z nich się już nie wyróżnia. Znaczki mnożą się w błyskawicznym tempie. Pewnie niebawem pojawi się nowy (zaprojektowany przez nową osobę) i będzie wklejany na kolejnych blogach, aż pojawi się na większości z nich :)

I tak po dłuższym zastanowieniu się postanawiam już nie wklejać nowych znaczków, nie przesyłać ich dalej, tylko dziękować za wyróżnienie osobie która mi je przyznała. Mam nadzieję, że to zrozumiecie :)

miłego dnia i chociaż odrobiny słońca :)

wtorek, 10 listopada 2009

Ostatni misio dla dzieci ze świetlicy ukończony! Sesja zdjęciowa także już zrobiona, więc mogę go pokazać poniżej. Misia wykonałam z włóczki Capri w dwóch kolorach szydełkiem nr 3,5. Ma on około 32 cm wysokości. Na brzuszku przyszyłam mu kieszonkę na misiowe słodkości.

misio z włóczki Capri

teddy bear wykonany szydełkiem z boucli

niedźwiadek wykonany z boucli

Podobnego już kiedyś robiłam, tylko tamten był troszeczkę większy od tego powyżej (można go TU zobaczyć). Tak więc komplet misiów już gotowy. Mogę się teraz zająć innymi projektami. A lista jest dłuuuga :) W najbliższym czasie chcę zrobić skarpetki na czterech drutach (jeszcze nigdy nie robiłam), troszkę gwiazdek szydełkowych na choinkę, rudy sweter (o którym pisałam ostatnio) i jeszcze parę innych rzeczy. Jednak najpierw jeszcze kilka misiów chyba wydziergam, bo właśnie przyszła paczuszka od Uli z Zamotanych, a w niej moteczki boucli na wełniaczki. Włóczkowe zapasy rosną i muszę je szybciutko przetworzyć, aby zrobić miejsce nowym wełenkom. No i powinnam wykonać misia według opisu Edit, która na swoim blogu systematycznie podaje wzór na kolejne elementy. Biorę bowiem udział w jej zabawie, o której pisałam jakiś czas temu. To na razie tyle. Dzień pochmurny okropnie. Najlepiej teraz zrobię sobie kubek pysznej kawy z mlekiem, zasiądę w wygodnej sofie i podziergam kolejnego misia :)

 

niedziela, 08 listopada 2009

Skończyłam już robić misia dla Moniki. Jednak go teraz nie pokażę. Zrobię to dopiero jak misio dotrze do adresatki, bo chcę aby to ona pierwsza go zobaczyła. Drugi misio jeszcze powstaje. Muszę sobie zrobić małą przerwę, bo ręce mnie troszkę już bolą. Myślę, że jutro będę mogła go zaprezentować. Póki co, chciałam pokazać sweter, który zrobiłam na drutach parę tygodni temu.

niebieski sweter zrobiony na drutach

Jest to drugi sweter (nie licząc bezrękawnika), jaki zrobiłam do tej pory. Wyszedł troszkę za duży jak na moją osobę. Robiłam go z włóczki kupionej w sklepie z tanią odzieżą - cztery nowiutkie 100 gramowe motki z banderolami za całe 8 zł. Nazwa włóczki brzmi: Courtelle Double Knit firmy Carter and Parker. Jest to 100% akryl. Przyjemna podczas dziergania. Na sweter zużyłam trzy motki. Wzór pochodzi z Damy w swetrze nr 12/2006 - model 6. Chcę sobie zrobić w najbliższym czasie podobny tylko troszkę mniejszy z włóczki w rudym kolorze. W sumie jestem zadowolona, bo podczas robienia nie napotkałam na żadne problemy. Opis zgadza się z tym co powstaje. Więc polecam go osobom początkującym, które dopiero uczą się robić włóczkowe wdzianka.

 

 
1 , 2
Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes