Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
czwartek, 25 lutego 2010

Oj poszalałam! Udałam się dzisiaj do Lidla aby sprawdzić jakie włóczki są w ofercie. Wiedziałam, że na samym oglądaniu się to nie skończy. Ponieważ nie mogłam się zdecydować które z nich wybrać, to kupiłam po paczce z każdego rodzaju, a nawet z niektórych po dwa opakowania [dobrze czasami mieć przy sobie kartę kredytową ;-)].W sumie kupiłam 18 paczuszek, a w każdej z nich jest po 4 motki.

motki włóczek z Lidla

W szczególności podobają mi się te skarpetkowe (Piratowi chyba też). Nie wiem jeszcze tylko gdzie je pochowam. Już się cieszę na samą myśl  o odzierganiu z tych moteczków :) Teraz jednak zabieram się za zszywanie króliczków.

środa, 24 lutego 2010

Jak dobrze, że dzień jest coraz dłuższy, bo pracy mam tyle że hej! W sobotę zaczęłam szyć króliczki. W niedzielę wypełniałam zszyte kawałki materiału.

kawałki kóliczków

Teraz muszę je pozszywać ze sobą aby powstały z nich króliczki. Zrobiłabym to pewnie w poniedziałek, ale niestety wypadło mi nagle inne pilne zajęcie. Zgodziłam się pomóc szwagrowi złożyć łąbędzia modułowego origami na konkurs. Zajęło mi to prawie dwa dni, ale łabądek pomyślnie został ukończony i ma się świetnie! W piątek się dowiem czy moja pomoc się na coś przydała, bo będą wtedy ogłoszone wyniki. Teraz już spokojnie mogę wrócić do moich zaczętych króliczków. Dzisiaj kupiłam troszkę koronek i tasiemek, żeby ładnie wykończyć ubranka. No i troszkę maleńkich guziczków. Mam nadzieję, że jutro już pozszywam korpusiki. Chociaż może być z tym różnie, bo zamierzam też pójść do najbliższego Lidla i zobaczyć jakie włóczki można nabyć. Od czwartku mają być w sprzedaży. Jak znam życie (no i siebie oczywiście) pewnie kupię troszkę motków, bo jak zwykle się przydadzą na nowe misie czy skarpetki :) Po przyjściu do domu będę musiała je pooglądać no i znaleźć dla nich troszkę wolnego miejsca, z kórym niestety jest coraz gorzej ;) Jak coś kupię to pokażę na blogu. Teraz już kończę, bo oczka troszkę mi się kleją. Mój Pirat już od godziny śpi na sofie.

sobota, 20 lutego 2010

Ostatnio pisałam o kupionych książkach z wzorami zabawek Tilda. No i w czwartek zabrałam się za szycie! Najpierw zrobiłam szabloniki a potem już tylko szyłam i szyłam.... Na początku nie było łatwo ale potem już było tylko lepiej. Po paru godzinach powstał mój pierwszy tildowy króliczek :) Ma on około 27 cm. Jak na początek, wyszło mi nawet nieźle.

króliczek Tilda

Króliczek Tilda uszyty przeze mnie

królik w czerwonym ubranku

mały królik Tilda

Królik nie jest  może doskonały, ale sądzę, że następne uszyję o wiele szybciej i lepiej ;)

Nabrałam dużej ochoty na dalsze szycie :) Dlatego też wczoraj pojechałam do Ikei i kupiłam troszkę kolorowych materiałów. Po drodze zajrzałam jeszcze do sklepu z resztkami materiałów i wyszłam stamtąd z całą ich siatką. Dzisiejsze popołudnie zamierzam więc spędzić przy maszynie popijając pyszną kawę :)

Z każdym dniem bliżej do wiosny. Już nie mogę się doczekać cieplejszych i słonecznych dni. W oczekiwaniu na to, zrobiłam sobie skarpetki z włóczki Lidlowej. Jest to melanż z przewagą koloru zielonego. Podoba mi się ten kolor włóczki. Przyjemnie też się z niej dzierga. Na skarpetki w rozmiarze 38 zużyłam prawie półtora motka.

skarpetki z włóczki z Lidla

wełniana zielona skarpetka

wełniane skrpetki ręcznie robione

Już lubię te moje nowe wiosenne skarpetki :)

czwartek, 18 lutego 2010

Oj chwilę mnie tu nie było. Nadmiar różnych spraw mnie pochłonął do reszty. Coś tam z włóczki w międzyczasie oczywiście robię. Skończyłam już skarpetki dla siebie, ale pokażę je dopiero jutro, bo nie zrobiłam jeszcze fotek. Dzisiaj natomiast chcę pokazać skarpetki które zrobiłam dla mojej przyjaciółki z okazji jej kolejnych urodzin. Prezent wręczyłam wczoraj, więc dzisiaj je pokazuję:

para skarpetek z włóczki Sportivo

skarpetka ręcznie zrobiona

Wykonałam je drutami nr 2 z włóczki Sportivo nr 10184, którą można nabyć w Zamotane.pl lub Inter-Fox. Lubię te włóczki, bo mają fajne kolory. Skoro już jestem przy temacie włóczek na skarpetki, to chciałam nadmienić (jeśli ktoś jeszcze nie wie) że już 25 lutego (w czwartek) w Lidlu znowu będą do kupienia rozmaite włóczki.

piątek, 12 lutego 2010

Od jakiegoś czasu na wielu blogach robótkowych można zauważyć fascynację lalkami Tilda. Mnie także spodobały się te szyte lalki. Królikami Moniki zostałam oczarowana a także aniołkiem którego otrzymałam od Edy. Po namyśle postanowiłam także spróbować uszyć choćby jednego takiego królika czy aniołka. Maszynę do szycia przecież mam, więc chcę spróbować. W tym celu zamówiłam sobie w Empiku dwie książki z wzorami:

książki z worami lalek tilda

Zamówienie zostało zrelizowane prawie dwa tygodnie wcześniej niż planowano, co mnie bardzo ucieszyło. Książki fajne, ładnie wydane. Szkoda tylko, że nie ma ich przetłumaczonych na język polski. Nic to! Jakoś sobie poradzę. Lada dzień zamierzam wziąć się do szycia. Jeżeli coś mi z tego wyjdzie to będę czasami szyła takie szmacianki, kiedy szydełkowanie i drutowanie mnie trochę zmęczy. Ale to się dopiero okaże :)

czwartek, 11 lutego 2010

Niestety nie skończyłam jeszcze skarpetek dla siebie.  Mam dopiero jedną. Powodem była moja wizyta u dentysty, która zakończyła się wyrwaniem martwego zęba, gdyż z jego korzeniami zaczęło się dziać coś niedobrego. Robiłam jednak ostatnio porządki i znalazłam coś czego jeszcze nie pokazałam na blogu. Jest to komplecik dla maleńkiego dziecka.

szydełkowe ubranko dla dziewczynki

ubranko w różowym kolorze

Zrobiłam go prawie dwa lata temu, kiedy moja kuzynka miała urodzić dziewczynkę. Tak było do dnia porodu, kiedy to okazało się, że zamiast dziewczynki jest chłopiec. Taka mała niespodzianka ;) Tak więc ubranko w różowym kolorze przeznaczone dla dziewczynki zostało u mnie, a dla chłopczyka zrobiłam nowy komplecik - tym razem w niebieskim kolorze. Tego niestety zapomniałam przed podarowaniem sfotografować. Też była czapeczka, sweterek i maleńkie butki. Niestety nie pamiętam już z jakiej włóczki je robiłam. Wzór sweterka pochodzi z książki "Szydełkowanie. Ubranka i zabawki dla dzieci" autorstwa Lesley Stanfield. Całość wykonana szydełkiem.

niedziela, 07 lutego 2010

Obiecałam ostatnio zdjęcia komina. No to pokazuję. Niestety wyszedł nie taki jak sobie zaplanowałam i dlatego pewnie go spruję i zrobię od nowa. A co z nim jest nie tak? Otóż wyszedł troszkę za szeroki i za krótki. Miałam tylko bowiem jeden motek, który kupiłam wraz z paroma innymi na Allegro. Włóczka jest bardzo mięciutka. Nie wiem jaki jest jej skład, bo nie posiadała banderolki. W motku wydawało się jej bardzo dużo i myślałam że spokojnie wystarczy. Przeliczyłam się niestety. Trudno. Robiłam go wzorem ryżowym.

coś czerwonego z włóczki

coś czerwonego zrobione wzorem ryżowym

Teraz kiedy będę go robić od nowa z mniejszej ilości oczek, to na pewno wyjdzie odrobinę dłuższy. Nawet 10 cm wystarczy i wtedy będzie ok. Teraz to "coś" czerwonego ma 65 cm długości i 80 cm w obwodzie. Na samym dole jest nieco szerszy, bo zaczynałam grubszymi drutami - efekt zamierzony, ale  ostatecznie nie do końca mi się podoba ;) Wolę jednak kiedy oczka są równe.

czwartek, 04 lutego 2010

Chciałam wszystkim bardzo gorąco podziękować za przesympatyczne życzenia urodzinowe. Tak miło i radośnie mi się zrobiło kiedy je przeczytałam :) Bardzo dziękuję!!! Ogromnie się cieszę, że mam tylu blogowych przyjaciół :) Duża buźka dla was!

Dzisiaj niestety nic nie pokażę. Co prawda skończyłam "drutować" zaczęty jeszcze przed świętami czerwony komin, ale nie zrobiłam mu jeszcze sesji zdjęciowej. Może jutro znajdę chwilkę by porobić fotki. Miałam zabrać się za robienie szala dla siebie. Muszę jednak się z tym wstrzymać chwilowo, dopóki nie zakupię odpowiednich drucików, bo te co mam to niestety się nie nadają :( Dlatego zaczęłam robić skarpetki, ale tym razem dla siebie.

17:36, robaczek15
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 lutego 2010

Dzisiaj o 4 rano ukończyłam kolejną - 34 wiosnę mego życia :) Nie czuję jednak żadnej zmiany. Nadal czuję się młodo! ;D Ale nie o tym chciałam napisać. Otóż chcę wam się pochwalić jaki prezent z tej okazji otrzymałam od mojej siostry i jej małżonka.  Jest to bardzo fajna książka, jedna z ostatnich nowości:

wielka księga robótek ręcznych

Muszę ją teraz dokładnie przestudiować. Po wstępnej lekturze mogę już śmiało napisać, że jest ciekawa. Jest w niej trochę o szydełkowaniu, haftowaniu no i szyciu. Wiadomości z zakresu szycia bardzo mi się teraz przydadzą, bo jak już wiecie, jestem od niedawna posiadaczką maszyny do szycia, więc muszę sie trochę podszkolić w tym temacie. Tym bardziej że zamówiłam sobie w Empiku dwie (mam nadzieję, że równie fajne) książki dotyczącej tildowych zabawek.

A pozostając przy książkach, to chcę wam jeszcze jedną pokazać, którą sobie sama kupiłam w ramach prezentu urodzinowego :)

robótki na drutach

Jest to interesujący poradnik. Przynajmniej dla mnie. Mam co prawda już wiele podobnych książek, ale ta zawiera sporo praktycznych porad i wskazówek, które są świetnie wytłumaczone i pokazane na zdjęciach. Uwielbiam takie książki. Tylko ciągle brakuje mi miejsca na nowe egzemplarze.

To tyle o prezentach urodzinowych. Teraz zmykam świętować. Zamierzam miło i sympatycznie spędzić ten dzień :)

p.s. Bardzo chciałam podziękować Przemkowi za wyróżnienie, które mi podarował z okazji urodzin :) Bardzo Ci Przemku jeszcze raz dziękuję!!!

Zachęcam gorąco wszystkich do czytania jego bloga.  Oczywiście wyróżnienie przekazuję wszystkim osóbkom tworzącym piękne rzeczy, do których czasem (w miarę wolnego czasu) zaglądam. Adresy ich blogów są w zakładce obok.

Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes