Zapiski o Wełniaczkach czyli szydełkowych misiach oraz innych robótkach szydełkowo - drucianych, wykonanych w mojej pracowni Niebieski Kot.
piątek, 13 stycznia 2012

Zanim ropocznę nadrabianie zaległości z minionego roku, chciałam napisać, że "Wełniaczki Katarzyny" biorą udział w konkursie na Bloga Roku 2011. Więc jeśli blog ten się Wam podoba możecie już głosować na "Wełniaczki Katarzyny" wysyłając sms o treści H00671 na numer 7122. Znaczek "0" jest zerem. Koszt jednego smsa to 1,23 zł. Dochód z smsów będzie przeznaczony na cele charytatywne. Zapraszam do głosowania tych którzy lubią moje Wełniaczki i proszę nieśmiało o Wasze głosy :-) Z góry dziękuję za wszystkie wysłane smsy :-)

Tu szczegóły: Klik :-)

 

 
11:03, robaczek15
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 stycznia 2012
sobota, 31 grudnia 2011

Jak ten czas leci... Troszkę w tym mijającym roku zaniedbałam swoje blogi. Nie dlatego, że mało w tym czasie tworzyłam, ale po prostu z braku czasu na pisanie. Mało miałam tzw. wolnego czasu i dlatego każdą wolną chwilę przeznaczałam na tworzenie i poznawanie nowych technik m.in. filcowania, sutaszu. Postanowiłam sobie, że od Nowego Roku będę w miarę regularnie umieszczać wpisy. Dzisiaj rozpoczynam taki mały remanent. Jest bowiem, kilka prac, których jeszcze nie pokazywałam. Dlatego sporo zdjęć będzie, a mało opisów. Na początek chciałam pokazać misie, które powstały w tym roku. Zapraszam więc do oglądania :-)

Tego misia-aniołka wykonałam na zamówienie dla pewnej przemiłej osoby :D

mis dla Kasi

miś dla Kasi

mis kudłaty

miś kudłaty

misio szydełkowy

niebieskinie

niebieski kudłaty

brązowy kudłaty

brązowy kudłaty misio

Następne misie w kolejnym wpisie, parę jeszcze zostało do pokazania :)

Teraz zmykam, bo trzeba się szykować na dzisiejszą zabawę  Sylwestrową. 

Życzę Wam zatem Szczęśliwego Nowego Roku 2012 :-)

p.s. Bawcie się dobrze :D

poniedziałek, 19 września 2011

Tym co czekają na nowe wełniaczki obiecuję, że pokażę je w najbliższym czasie. Robię właśnie porządki w albumach ze zdjęciami. Muszę to wszystko uporządkować i opisać. Nadać nowym misiom numery. Dzisiaj zaprezentuję Wam tylko jednego, który powstał z myślą o minionym już (czerwcowym) Jarmarku Rzemiosła i Rękodzieła w Będzinie.

Miś ma około 22 cm wzrostu. Rusza oczywiście łapkami i nóżkami. Jest bardzo kudłaty, wykonany szydełkiem z fantazyjnej włóczki. Na brzuszku ma przyszyte i podklejone serduszko. W łapce trzyma kwiatuszek. Będzie niebawem do kupienia o czym poinformuję na moim blogu Niebieski Kot - pracownia artystyczna :-)

miś z serduszkiemm

miś z serduszkiemm2

miś z serduszkiem3

miś z serduszkiem4

Po skończeniu rudego szyjo-otulacza nabrałam ochoty na wykonanie kolejnych. Zaczęłam więc dwa nastepne. Jeden powstaje z podwójnej nitki dwóch motków włóczki, którą kiedyś kupiłam w sklepie z używaną odzieżą za 6 złotych. Jest to chyba wełna. Używam do niego drutów 3,5. Na razie wygląda tak:

niebieski szyjogrzej

Drugi zaczęłam dziergać z włóczki w kolorze pięknego turkusu. Niestety zdjęcie przekłamuje kolor. Jest to włóczka turecka Gucio Natura, 100% akryl, 100g/560m. Ten szalik robię drutami nr 4,5. W niedzielę rano miałam go tyle:

turkusowy szyjo-otulacz

a wieczorem przybyło tyle:

turkusowy fragment

Oba powstają wzorem patentowym. Turkusowy chcę skończyć najpierw, a potem ten niebieski. A jak będzie? Zobaczymy :-)

Pokażę Wam, co aktualnie dziergam. Nieuchronnie zbliżają się nieco chłodniejsze dni. Dlatego zapragnęłam zrobić sobie szyjo-otulacz (jak ja to nazywam). Zafundowałam sobie najpierw rundkę po sklepach odzieżowych, żeby zobaczyć czy takowe pojawiły się w jesiennych kolekcjach. Po powrocie do domu już wiedziałam jaki chcę mieć. Przejrzałam włóczkowe zapasy i znalazłam włóczkę skarpetkową z Lidla w pięknym rudym kolorze. Wzięłam druty 4,5 i zaczęłam robić ściegiem patentowym dłuuuugi szalik:

fragment rudego szyjo-otulacza

Po paru dniach miałam już dłuuugi szalik skończony. Jego dwa krótkie boki zszyłam ze sobą, żeby ładnie się owijał wokół szyi. Żeby jeszcze fajniej się układał, to lewą stronę zeszyłam z prawą. Ścieg patentowy mi to umożliwił, bo z obu stron wygląda tak samo.

rudy szyjo-otulacz

I jeszcze kilka danych technicznych. Szerokość szalika: 25 cm, długość około 120-125 cm.

Jest na prawdę bardzo mięciutki i przyjemny w noszeniu.

Dzisiaj mam dzień wolny od pracy zawodowej, więc postanowiłam go przeznaczyć na nadrobienie choćby części tego, co już dawno powinnam zrobić. Najpierw chcę nadrobić zaległe wpisy na trzech moich blogach. Potem chcę się wziąć za tworzenie paru fajnych rzeczy, a jak starczy czasu to może jeszcze zrobię porządki w gazetkach, wzorkach i schematach. Zobaczymy co też uda mi się dzisiaj zrobić :) Teraz chcę napisać parę słów na temat firanki. Jakiś czas temu szydełkowałam ją bez przerwy, ale teraz zajęłam się innymi pracami i firanka musi niestety troszkę poczekać. Póki co przybyło kilka rządków, mam więc już zrobione dwa powtórzenia wzoru. Jeden motek się skończył, co oznacza, że zużyłam już 800 metrów nici :-) Planuję zrobić tygodniowo choćby kilka rządków, to może firanka w miarę szybko powstanie.

firanka dwa powtórzenia wzoru

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Wakacje powoli się kończą. Dobrze, że chociaż ostatnie dni sierpnia są takie słoneczne :-) Człowiek od razu ma lepszy humor i więcej energii do działania, a dokładniej mówiąc - tworzenia. Długo wyczekiwaną wymianę okien mam już na szczęście za sobą, porządki już też właściwie skończone. Teraz spokojnie mogę się zająć zaczętą firanką. Na zdjęciach możecie zobaczyć ile na razie powstało. Na początku było tak:

firanka

Potem przybyło parę rządków:

fragment firanki

fragment firanki

fragment firanki

Kiedy już miałam jedną sekwencję wzoru skończoną, okazało się że kilkanaście rządków wcześniej popełniłam błąd - ominęłam jedną kratkę i niestety musiałam spruć 11 rządków żeby to naprawić. Teraz już to nadrobiłam i zaczynam szydełkować dalej. W chwili obecnej wygląda to tak:

fragment firanki

fragment firanki

fragment firanki

I jeszcze informacja techniczna. Firankę szydełkuję z bawełny DMC Traditions20, kolor ecru, 100g/800 metrów; szydełkiem  1,4 mm.

 

A za tydzień już wracam do pracy zawodowej. Wracam też (mam przynajmniej taką nadzieję i solenne postanowienie) do regularnego blogowania. Uporządkowane włóczki czekają aby wyszydełkować z nich nowe wełniaczki. I kilka misiów czeka już na swoją blogową prezentację.  

sobota, 13 sierpnia 2011

Mam wrażenie jakby czas przeciekał mi przez palce. Tyle rzeczy chciałabym zrobić, a czas tak szybko płynie. Niebawem kończy mi się urlop i pora wracać do pracy. Tyle rzeczy planowałam przez ten czas zrobić (w czasie urlopu), a nawet połowy nie wykonałam. Ale na szczęście jeszcze dwa tygodnie wolnego. Chociaż właściwie o odpoczynku mogę już zapomnieć, bo we wtorek przychodzą mi wymieniać okna w mieszkaniu. Wymiana miała się odbyć już pod koniec czerwca, ale z tygodnia na tydzień firma przesuwała ten termin. W końcu potwierdzili, że we wtorek przychodzą. Parę dni na pewno zejdzie mi na sprzątaniu, bo jak znam życie kurz będzie wszędzie :-( Ale nie o tym miałam pisać. Otóż w zeszłym roku (w czerwcu) zaczęłam szydełkować firankę, i te zaledwie parę rządków przeleżało w pudle. Teraz w związku z wymianą okien (będą one teraz w kolorze brązowym) postanowiłam skończyć zaczętą firankę. Niestety sprułam te kilka rządków bo teraz chcę mieć troszkę dłuższą. Tak więc zaczęłam od nowa. Wymiary firanki mają być mniej więcej takie: 130 x 210 cm. Może tym razem mi się uda ją skończyć. A żeby się bardziej zmotywować będę umieszczać notki dotyczące jej powstawania w osobnej kategorii. Widziałam coś podobnego na jednym z blogów. Dodatkową motywacją jest fakt, że w tym samym czasie dwie moje koleżanki też zaczęły szydełkować firanki o podobnych rozmiarach. Zobaczymy więc która z nas pierwsza ukończy swoje dzieło :-) Jeśli ktoś jest ciekawy jak mniej więcej będzie wyglądać moja firanka to może zobaczyć TU. Trzymajcie więc kciuki żeby mi się udało :D Na razie jest kilka rządków i w tle wzór:

poczatek firanki

piątek, 15 lipca 2011

Za oknem pada, pada i pada i nie zanosi się na rozpogodzenie. Lubię czasami taką pogodę, zwłaszcza wtedy kiedy nie muszę wychodzić z domu. Tak jak dzisiaj. Piję pyszną kawę i nadrabiam zaległości w pisaniu moich trzech blogów. Do pokazania czeka w  kolejce kilka misiów i dwie chusty. Tak więc pooniżej prezentuję Wam misia, który powstał z myślą o Jarmarku w Będzinie.

zielony miś

Misia wykonałam szydełkiem nr 3 z włóczki boucle, kiedyś kupionej na Allegro: Chahuteuse - chat botté; made in France; skład: 100% polyacryl; 50g/110m. Zużyłam dwa motki. Wełniaczek ma około 36 cm wzrostu, oczywiście rusza łapkami i nóżkami :)

To chyba tyle na temat misia. Dodam jeszcze, że ma na imię Marcyś :)

Będzie wkrótce do kupienia. Informacji o tym możecie szukać na blogu mojej pracowni Niebieski Kot, gdzie między innymi będę umieszczała informacje gdzie można zakupić rzeczy przeze mnie wykonane. Na tymże blogu dzisiaj będzie można poczytać o moim  nowym Candy. Zapraszam :)

W kolejnym wpisie pokażę innego wełniaczka, który był na Jarmarku :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22
Zakładki:
A to inne moje blogi dotyczące rękodzieła
BLEIKUR pracownia: mają w ofercie oryginalne guziki a także akcesoria do filcowania.
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków i kotów
Kulinarnie
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes