|
środa, 18 listopada 2009
Dzisiaj miałam miły dzień, właściwie powinnam napisać: radosny :) :) Otóż dzisiaj pan Paczkowy przyniósł mi paczuszkę, na którą czekałam z niecierpliwością. Kiedy ją otworzyłam, w asyście mojego kota Pirata, oczom moim ukazał się cudny Królik, a zaraz po nim cudna Anielica :) Pewnie jesteście ciekawi od kogo te piękne rzeczy otrzymałam? Otóż przysłała mi ją w ramach wzajemnej wymianki niesamowicie zdolna osóbka o imieniu Monika. Pewnie niektórzy z Was ją znają. Zachęcam wszystkich do zajrzenia na jej bloga. Monika ma prawdziwy talent w łapkach. Piękne i niezwykłe rzeczy tworzy. Mogłam się osobiście dzisiaj o tym przekonać. Króliś i Aniołek są śliczne, wykonane z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. Zdjęcia nie są wstanie wiernie odtworzyć ich urody. Chciałam w tym miejscu jeszcze raz jej podziękować za te śliczności. Moniczko bardzo Ci dziękuję!!!
Piękne prawda? Ja w ramach tej naszej wymianki zrobiłam dla niej dwa misie (dużego i małego). Tego większego możecie zobaczyć poniżej. Drugiego niestety nie sfotografowałam.
Fajnie jest sprawić komuś chociaż odrobinę radości :) p.s. dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze pod poprzednim postem z konkursowym misiem :)
wtorek, 17 listopada 2009
No i tak jak obiecałam, zamieszczam poniżej zdjęcia misia zrobionego według wzoru Edit. O zabawie pisałam TUTAJ. Mój Misio ma 32 cm długości. Robiłam go z dwóch włóczek szydełkiem 3,00. Wzór jest jeden ale pewnie misie wykonane przez inne osoby (zapisane do zabawy) będą rozmaite. Już nie mogę się doczekać żeby je zobaczyć :)
Teraz zgodnie z zasadami zabawy czekam na Wasze komentarze, czy misiaczek Wam się podoba. Zabawę bowiem wygra ta osoba, która zdobędzie do 30 listopada najwięcej komentarzy pod tym postem. Zatem zachęcam wszystkich do komentowania misia :) Z góry dziękuję za Wasze komentarze :)
poniedziałek, 16 listopada 2009
Jakiś czas temu pisałam o zabawie, którą ogłosiła na swoim blogu Edit. Należało wykonać misia według podanego przez nią wzoru. Skończyłam już go szydełkować. Pozostało tylko zrobienie mu zdjęć i umieszczenie ich na blogu. Mam nadzieję, że jutro uda mi się to zrealizować. Co jeszcze? Zabrałam się za "drutowanie". Rozpoczęłam tzw. "komin" z brązowej Luny. Coś mi sie wydaje, że teraz na blogach robótkowych zaczną one wyrastać jak grzyby po deszczu, bo znowu powraca moda "kominowa" no i robi się je szybko. Pamiętam jakie były modne w latach 80-tych. Chodziłam wtedy do szkoły podstawowej i też takowy "komin" (zwany również "rurą") miałam, zrobiony przez moją mamę z czerwonej włóczki z wplecioną złotą nitką. W międzyczasie robię też kolejne misie. Jeden już jest prawie na ukończeniu. Została jeszcze noga do skończenia. Muszę się też zabrać za malutkiego wełniaczka, który będzie do przygarnięcia z okazji Dnia Misia. To już przecież niedługo, bo za dziewięć dni. Muszę się pospieszyć, żeby zdążyć go wydziergać. A i jeszcze coś! Przemek na swoim blogu umieścił wspaniały kurs obrazkowy wykonania pięciopalczastych rękawiczek. Chciałabym się nauczyć je robić, bo jak na razie jest to dla mnie czarna magia i podziwiam osoby, które to potrafią :) Obym tylko znalazła czas na te wszystkie zamierzone projekty! Dobrej nocki :)
niedziela, 15 listopada 2009
Skończyłam wczoraj szydełkować kolejnego misia. Dzisiaj go obfotografowałam więc mogę pokazać. Tym razem wykonałam wełniaczka z cieniowanej włóczki Zerda. Nawiasem mówiąc, ciekawy efekt daje takie cieniowanie. Podoba mi się. Zużyłam 1,5 motka. Póki co, misio jest bez ubranka, ale postaram mu się coś uszyć lub wydziergać. Ma on około 39 cm, więc nie jest taki malutki. To największy z misiów, jakie do tej pory wykonałam.
Wkrótce zaprezentuję kolejne misiaki :)
czwartek, 12 listopada 2009
Wczoraj otrzymałam kolejne wyróżnienie, tym razem od Splocika. Bardzo to miłe, dziękuję :) Ja wyróżniam tradycyjnie wszystkie blogi, których adresy mam w zakładkach. Jednak gdy się trochę powędruje po blogach, to można zauważyć, że na każdym z nich pojawiają się te same znaczki, przez co paradoksalnie żaden z nich się już nie wyróżnia. Znaczki mnożą się w błyskawicznym tempie. Pewnie niebawem pojawi się nowy (zaprojektowany przez nową osobę) i będzie wklejany na kolejnych blogach, aż pojawi się na większości z nich :) I tak po dłuższym zastanowieniu się postanawiam już nie wklejać nowych znaczków, nie przesyłać ich dalej, tylko dziękować za wyróżnienie osobie która mi je przyznała. Mam nadzieję, że to zrozumiecie :) miłego dnia i chociaż odrobiny słońca :)
wtorek, 10 listopada 2009
Ostatni misio dla dzieci ze świetlicy ukończony! Sesja zdjęciowa także już zrobiona, więc mogę go pokazać poniżej. Misia wykonałam z włóczki Capri w dwóch kolorach szydełkiem nr 3,5. Ma on około 32 cm wysokości. Na brzuszku przyszyłam mu kieszonkę na misiowe słodkości.
Podobnego już kiedyś robiłam, tylko tamten był troszeczkę większy od tego powyżej (można go TU zobaczyć). Tak więc komplet misiów już gotowy. Mogę się teraz zająć innymi projektami. A lista jest dłuuuga :) W najbliższym czasie chcę zrobić skarpetki na czterech drutach (jeszcze nigdy nie robiłam), troszkę gwiazdek szydełkowych na choinkę, rudy sweter (o którym pisałam ostatnio) i jeszcze parę innych rzeczy. Jednak najpierw jeszcze kilka misiów chyba wydziergam, bo właśnie przyszła paczuszka od Uli z Zamotanych, a w niej moteczki boucli na wełniaczki. Włóczkowe zapasy rosną i muszę je szybciutko przetworzyć, aby zrobić miejsce nowym wełenkom. No i powinnam wykonać misia według opisu Edit, która na swoim blogu systematycznie podaje wzór na kolejne elementy. Biorę bowiem udział w jej zabawie, o której pisałam jakiś czas temu. To na razie tyle. Dzień pochmurny okropnie. Najlepiej teraz zrobię sobie kubek pysznej kawy z mlekiem, zasiądę w wygodnej sofie i podziergam kolejnego misia :)
niedziela, 08 listopada 2009
Skończyłam już robić misia dla Moniki. Jednak go teraz nie pokażę. Zrobię to dopiero jak misio dotrze do adresatki, bo chcę aby to ona pierwsza go zobaczyła. Drugi misio jeszcze powstaje. Muszę sobie zrobić małą przerwę, bo ręce mnie troszkę już bolą. Myślę, że jutro będę mogła go zaprezentować. Póki co, chciałam pokazać sweter, który zrobiłam na drutach parę tygodni temu.
Jest to drugi sweter (nie licząc bezrękawnika), jaki zrobiłam do tej pory. Wyszedł troszkę za duży jak na moją osobę. Robiłam go z włóczki kupionej w sklepie z tanią odzieżą - cztery nowiutkie 100 gramowe motki z banderolami za całe 8 zł. Nazwa włóczki brzmi: Courtelle Double Knit firmy Carter and Parker. Jest to 100% akryl. Przyjemna podczas dziergania. Na sweter zużyłam trzy motki. Wzór pochodzi z Damy w swetrze nr 12/2006 - model 6. Chcę sobie zrobić w najbliższym czasie podobny tylko troszkę mniejszy z włóczki w rudym kolorze. W sumie jestem zadowolona, bo podczas robienia nie napotkałam na żadne problemy. Opis zgadza się z tym co powstaje. Więc polecam go osobom początkującym, które dopiero uczą się robić włóczkowe wdzianka.
sobota, 07 listopada 2009
Wczoraj pan "Paczkowy" przyniósł mi wyczekiwaną paczkę z Inter-Foxu. W środku było kilkanaście motków boucli Capri. Kupiłam ją na misie, które w najbliższym czasie będę dziergać. Na początek będę robić ostatniego misia dla dzieci ze świetlicy i równolegle podobnego dla Moniki. Właściwie oba już zaczęłam. Na razie mam zrobione tylko uszka do obu misiów. Pierwszy będzie w miodowym kolorze, a ten dla Moniki w kolorze bordowym. Mam nadzieję, że do jutrzejszego wieczora je skończę. Zaraz zrobię sobie pysznej kawy i zabieram się za szydełkowanie. Zamówiłam jeszcze w Zamotanych parę motków boucli Zerda - także na wełniaczki. Paczuszka już została wysłana więc powinnam ją niebawem otrzymać. Żałuję że nie mogę nigdzie znaleźć boucli ale w jakichś soczystch kolorkach. Szukałam w paru stacjonarnych i internetowych pasmanteriach, ale bezskutecznie. Może ktoś z Was wie czy jest gdzieś taka włóczka? Jeśli tak, to proszę o informację w komentarzu pod wpisem. Będę wdzięczna :) Przyjemnej soboty :)
wtorek, 03 listopada 2009
Kolejne dwa misie dla dzieci ze świetlicy ukończone. Pierwszy to kolejne i nadprogramowe (trzecie już) maleństwo zrobione z brązowej Luny. Drugi miś jest z tych większych, ma około 20 cm. Wyszydełkowałam go z fantazyjnej włóczki Alcazar (100% poliamid, 50g - 70m). Włóczka cudna na tego rodzaju zabawki. Żeby misio nie był bez ubranka to uszyłam mu spodenki w kratkę, no i teraz prezentuje się nie najgorzej.
Został więc tylko jeszcze jeden do zrobienia i gromadka misiów dla dzieci ze świetlicy będzie w komplecie. Włóczkę na ostatniego misia zamówiłam w Inter-Fox. W ciągu dwóch dni powinnam otrzymać paczuszkę, więc niebawem pokażę wydzierganego wełniaczka.
poniedziałek, 02 listopada 2009
Chciałam podziękować Kasi z blogu Kasmatka za wyróżnienie, które od niej dzisiaj otrzymałam. Kasiu jeszcze raz bardzo dziękuję! Takie wyróżnienia zobowiązują do dalszej pracy i tworzenia, co też obiecuję czynić :)
Wyróżnienie przekazuję tradycyjnie wszystkim autorom blogów, których mam w zakładce. Wszyscy bowiem tworzą piękne rzeczy. Proszę w/w o skopiowanie sobie obrazka i wklejenia go na swoim blogu. Oczywiście jeśli ktoś ma na to ochotę :)
|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
A tu zaglądam z sentymentu...
Czasem się przydaje
Dla miłośników psiaków
Kontakt ze mną
Kulinarnie
Moja strona - tu można zobaczyć co stworzyłam
Obcojęzyczne na temat dzierganych robótek :)
Sklepy z włóczkami i dodatkami
Tu zaglądam
![]() Zabawki na choinkę i pod choinkę! Zabawa u Pyziulki |